Za wykroczenia drogowe trzeba słono płacić, a za zaśmiecanie lasów strażnik leśny może ukarać mandatem nie wyższym niż 500 złotych. - Ludzie nie mają wstydu. Zostawiają w lesie dosłownie wszystko. W przydrożnych rowach lądują śmieci wyrzucane z aut - mówi Piotr Rzońca ze Straży Leśnej w Nadleśnictwie Smardzewice.
W lasach lądują też opony, odpady budowlane, a nawet dachówki eternitowe zawierające azbest.
Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł