Prawie pięć lat trwała sądowa batalia o pokrycie dachu na zamku w Inowłodzu. W końcu zapadł wyrok. Wykonawca ma zapłacić gminie ponad 200 tysięcy złotych. - Wnioskowaliśmy o wyższą kwotę odszkodowania, ale te pieniądze w końcu pozwolą nam naprawić cieknący dach - mówi Bogdan Kącki, wójt gminy Inowłódz.
Zamek do dzisiaj odbija się czkawką Inowłodzowi. Twierdza zbudowana za czasów króla Kazimierza Wielkiego była zniszczona przez pożary i bitwy. Pozostały z niej ruiny, a mimo wszystko zdecydowano się na ich częściową rekonstrukcję.
Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł