1 maja na Zalewie Sulejowskim zawsze pływało już mnóstwo łódek, a na Pilicy aż roiło się od kajaków. Jednak w tym roku, ze względu na epidemię, na wodzie będą pustki. - Cały sezon będzie inny, tego opóźnienia nie da się już odrobić - mówi Andrzej Ambroziak, prowadzący spływy i wypożyczalnię kajaków.
- Przez długi czas wszystko było w zawieszeniu. Na przygotowanie mariny, całego portu potrzebuję co najmniej dwóch tygodni - dodaje Tomasz Jarzyński, bosman portu jachtowego "Borki" w Swolszewicach Małych.
Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł