O tym, że bobry żyją nad tomaszowskimi rzekami, wiadomo nie od dziś. Ostatnio grasują w zrewitalizowanym parku Bulwary. Spacerowicze martwią się, czy nadgryzione przez nie drzewa nie runą i stanie się jakaś tragedia.
W parku Bulwary latem codziennie bywają setki osób, w ciepłe jesienne dni tomaszowianie też chętnie wybierają się tam na spacery, na bieganie, na plac zabaw z dziećmi, a młodzież na randki. Spacerując zadbanymi alejkami nad Wolbórką, nietrudno jednak zauważyć, że drzewa przy rzece zaatakowane są przez bobry. Wiele jest obdartych z kory, a niektóre podgryzione już daleko w głąb pni.
- Bobry jak bobry, to ich naturalna działalność, ale czy tu będzie bezpiecznie? Przecież takie drzewa mogą runąć - martwi się jedna z naszych czytelniczek. Inna zrobiła świetny filmik pokazujący, jak w pewien wieczór pod koniec września bóbr w parku Bulwary spokojnie zagłębia swoje siekacze w jedno z drzew.
Joanna Budny, rzeczniczka tomaszowskiego magistratu zapewnia, że urzędnicy wiedzą o problemie i już zaczęli działać w tej sprawie. - Wydział Zarządzania Kryzysowego i Monitoringu UM będzie realizował odławianie czterech bobrów z terenu parku Bulwary. Będą one przeniesione w bezpieczne, dogodne dla nich miejsce bytowania. Została na to wydana zgoda Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi - informuje J. Budny. - Dodatkowo Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta będzie tam instalował wokół drzew specjalne ochronne siatki - dodaje.
Jakub Zięba ze ZDiUM-u informuje, że takie działania zostały już podjęte i będą kontynuowane w najbliższych dniach. - Stan drzew nie zagraża bezpieczeństwu, jednakże konieczna była interwencja. Po założeniu siatek zwierzęta nie będą miały do tych drzew dostępu, poza tym być może po zaplanowanym odłowieniu problem też się zmniejszy - zauważa J. Zięba.
W Polsce bóbr europejski jest objęty częściową ochroną. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody i rozporządzeniem ministra środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, nie można ich zabijać, chwytać, niszczyć ich siedlisk, norm, żeremi i innych schronień. Jednak można w jakiś sposób przeciwdziałać zniszczeniom. Dyrektor RDOŚ, na wniosek zarządcy lub właściciela danego terenu, może odstąpić od zakazów i wydać zezwolenie na odstrzał albo przeniesienie bobrów.
Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł