tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
JERZY RATAJSKI - pediatra, neurolog dziecięcy, ...
czytaj dalej »

PRYWATNY gabinet ginekologiczno-położniczy KAMILA ...
czytaj dalej »

JAN MINCER - specjalista ginekolog, położnik, ...
czytaj dalej »
 
Kultura

 Zapomniany bohater

 






Ignacy Harde został odznaczony
m.in. Krzyżem Niepodległości
z Mieczami.

150 lat temu, dokładnie 22 stycznia 1863 r., wybuchło pow-stanie styczniowe, jeden z największych zrywów niepodległościowych w historii Polski. Ślady tamtych wydarzeń są obecne do dzisiaj na terenie powiatu tomaszowskiego, gdzie również toczyły się walki. Jednym z nich jest nagrobek na cmentarzu w Inowłodzu porucznika Ignacego Harde, który poszedł w bój w wieku 16 lat. Dożył sędziwego wieku i podczas II wojny światowej pomagał żołnierzom majora Hubala. Dzisiaj już mało kto o nim pamięta.

Wybuch powstania poprzedziły manifestacje patriotyczne, które były skierowane przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Na początku lat 60. XIX w. uformowały się wśród Polaków dwa przeciwstawne obozy: czerwonych (dążących do powstania) i białych (przeciwników wystąpienia zbrojnego). Bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania był pobór do wojska rosyjskiego ludności polskiej, tzw. branka. 22 stycznia 1863 r. Tymczasowy Rząd Narodowy ogłosił manifest polityczny, w którym wzywał do walki z zaborcami. Gwarantując przy tym m.in. zniesienie różnic stanowych. Powstanie objęło swym zasięgiem Królestwo Polskie, a także Litwę, Białoruś i część Ukrainy. Miało trzech dyktatorów: Ludwika Mierosławskiego, Mariana Langiewicza i Romualda Traugutta, który walczył o niepodległość aż do wiosny 1864 r.
Od początku powstanie miało charakter wojny partyzanckiej. Stoczono około 1,2 tys. bitew i potyczek. Mimo początkowych sukcesów polskich oddziałów szybko przygniatająca większość 100-tys. armii rosyjskiej wzięła górę. Klęska tego powstania była wyjątkowo bolesna dla Polaków, nie tylko ze względu na kilkadziesiąt tysięcy zabitych powstańców. Rosjanie po stłumieniu powstania wprowadzili szereg represji.Powstańców wysłano na Syberię, zniesiono autonomię Królestwa Polskiego i rozpoczęła się rusyfikacja ziem polskich.
Pamięć o powstańcach
Ważną rolę w powstaniu odegrał Tomaszów i okoliczne miejscowości. Na terenie dzisiejszego powiatu tomaszowskiego, opoczyńskiego i rawskiego są miejsca pamięci świadczące o bohaterskich potyczkach sprzed 150 lat.
W Brenicy (w gminie Lubochnia) jest tablica upamiętniająca bohaterską walkę z 14 lipca 1863 r., w której zginęło ponad 100 powstańców (część spłonęła żywcem w stodołach). Na cmentarzu w Lubochni i w Czerniewicach są zbiorowe mogiły powstańców poległych pod Brenicą. Na czerniewickim cmentarzu jest pochowany Kazimierz JózefWolniewicz, weteran powstania styczniowego, który zmarł 28 września 1920 r.
W kronikach powstańczych zapisała się też zwycięska potyczka oddziału pułkownika Antoniego Jeziorańskiego, stoczona 6 lutego 1863 r. w Lubochni (wcześniej zdobyli Rawę Maz.). Ta formacja, licząca prawie tysiąc powstańców, działała również w Studziannie, w klasztorze filipinów, gdzie z okolicznych wsi werbowała chłopów do powstania. Później została wyparta przez kozaków i walczyła w Kieleckiem. Na cmentarzu w Studziannie jest pochowany Karol Sygietyński, który poległ 23 września 1863 r. w bitwie pod Żdżarami. Miał tylko 16 lat.
Wiosną 1963 r. własny oddział powstańczy stworzyli tomaszowianie, którym początkowo dowodził Aleksander Lange, a później JanDrewnowski. W maju na wysokości wsi Bocian (dzisiejszy Nowy Port) przeprawił się przez Pilicę, a następnie stoczył potyczkę z Rosjanami i złożył przysięgę w kościele w Białobrzegach.
Powstańcom walczącym w rejonie Tomaszowa jest poświęcona kapliczka, stojąca na rogu ul. Barlickiego i Warszawskiej. Wzniesiona w 1913 r. w 50. rocznicę powstania.
16-latek poszedł w bój
Ignacy Harde - tego powstańca, mało kto dzisiaj pamięta. Spoczywa na cmentarzu w Inowłodzu, chociaż niemal przez całe życie był związany z Łodzią, gdzie urodził się 1 lutego 1847 r. Jako 16-latek brał udział w powstaniu. Prawdopodobnie zaciągnął się do oddziału, który w pierwszych dniach powstania opanował główne łódzkie ulice. 24 lutego łódzcy powstańcy stoczyli bój pod Dobrą, później walczyli też w rejonie Brzezin i Strykowa.
Trudno dzisiaj ustalić, gdzie dokładnie walczył Ignacy Harde. W źródłach historycznych, zgromadzonych w łódzkich archiwach, muzeach i w Instytucie Pamięci Narodowej nie ma żadnych informacji na ten temat. Jedynym śladem szlaku bojowego młodego powstańca jest sztandar znajdujący się w Muzeum Walk Niepodległościowych w Łodzi. Haftowany Biały Orzeł na stronie głównej i wizerunek Matki Boskiej z Jezusem na odwrocie to prawdopodobnie część oryginalnego sztandaru, pod którym walczyli łódzcy pow-stańcy. Trafił do muzeum w 1959 r.
- Pod tym sztandarem walczył mój dziadek. Od najmłodszych lat był patriotą. Wychowywany był w rodzinne z tradycjami. Jego ojciec był żołnierzem wojsk napoleońskich. W styczniu 1863 r., jak większość Polaków, nie mógł dłużej znieść jarzma zaborcy. Na fali niezadowolenia i manifestacji przystąpił do powstania - mówi Jadwiga Banaszewska, wnuczka Ignacego Harde, mieszkająca w Łodzi.
Dzięki rozmowie z panią Jadwigą, która pielęgnuje tradycje rodzinne, poznaliśmy kilka epizodów z życia powstańca. Nasza rozmówczyni urodziła się już po śmieci dziadka. O jego bohaterskich dokonaniach dowiedziała się z opowieści ojca. - Mój tata, Leon Harde, syn Ignacego, również zapisał w swoim życiorysie szlak bojowy. Najpierw walczył w obronie rewolucji 1917 r. Później, widząc, że ten ruch do niczego dobrego nie prowadzi, przyłączył się do oddziałów, dowodzonych przez gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Był też żołnierzem 1. Pułku Ułanów Krechowieckich - wyjaśnia pani Jadwiga.
Honorowany przez Mościckiego, przyjaciel Hubala
Po powstaniu Ignacy Harde (nie wiadomo czy był represjonowany) ożenił się z Emilią Wapińską. Mieli czwórkę dzieci: Reginę, Helenę, Stefana (zmarł w młodości) i wspominanego Leona (ojca pani Jadwigi i Marii, która mieszka w Cielądzu - powiat rawski - i jest żoną miejscowego leśniczego Witolda Kowalskiego). Rodzina Harde trudniła się produkcją mebli. Mieli w Łodzi trzy fabryki: w centrum przy ul. Piotrkowskiej, przy ul. Zgierskiej i na Bałutach.
W okresie międzywojennym Leon Harde kupił majątek w Inowłodzu, w tzw. Legnicy, gdzie na wypoczynek przyjeżdżała cała rodzina.
Po pierwszej wojnie światowej, Ignacy Harde jako weteran powstania styczniowego był przyjmowany z honorami przez najwyższe władze państwowe. Zgodnie z rozkazem specjalnym Józefa Piłsudskiego z 21 stycznia 1919 r. uzyskał uprawnienia żołnierza Wojska Polskiego i stopień porucznika, jak również prawo do stałej pensji państwowej i noszenia specjalnego fioletowego munduru. Powstańcy cieszyli się wtedy wielkim szacunkiem społecznym.
- Dziadek był ostatnim weteranem Łodzi, jednym z najdłużej żyjących powstańców styczniowych. Prezydent Ignacy Mościcki zawsze przyjmował go z honorami. Zapraszał go nawet na polowania do Spały - mówi pani Jadwiga.
Ignacy Harde otrzymał najwyższe odznaczenia państwowe m.in. Krzyż Niepodległości z Mieczami i Krzyż Orderu Odrodzenia Polski.
W zasobach Narodowego Archiwum Cyfrowego zachowały się zdjęcia z obchodzonych w Warszawie w 1938 r. uroczystości 75. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Jest na nich również pan Ignacy.
Harde ostatnie lata swojego życia spędził w Inowłodzu, gdzie zamieszkał w majątku rodzinnym. - Zastał go tam wybuch II wojny światowej. U dziadka w domu znajdowali schronienie żołnierze majora Hubala. Dawał im żywność, konie. Niemcy wiedzieli, że jest weteranem powstania i walczył przeciwko Rosjanom, dlatego darzyli go szacunkiem. Jednak kiedy się dowiedzieli, że pomaga polskim żołnierzom, zmienili zdanie. Zaczęli go poszukiwać. Podczas ucieczki dziadek spadł z konia i złamał obojczyk. Po tym upadku już nie wrócił do zdrowia, zmarł po kilku miesiącach (27 października 1940 r.- przyp. red.) - mówi pani Jadwiga.
Po posiadłości rodziny Harde w inowłodzkiej Legnicy, gdzie ukrywali się żołnierze Hubala, dzisiaj już nic nie zostało. Rodzina sprzedała majątek 25 lat temu. Jedynym śladem ich obecności jest zniszczony grób Ignacego Harde. - Dziadek zmarł w czasie wojny w Inowłodzu i dlatego tam został pochowany. Pozostała rodzina jest pochowana w Łodzi. Wiem, że ten nagrobek jest bardzo zniszczony, ale specjalnie nie będę go odnawiać. To zadanie dla władz samorządowych. Bohaterowi narodowemu należy się szacunek - uważa pani Jadwiga.
Rzeczywiście sprawą powinna zająć się gmina Inowłódz, ale też łódzki magistrat i Urząd Marszałkowski w Łodzi.
Na razie w tej kwestii najbardziej można liczyć na harcerzy. Komenda Hufca ZHP w Inowłodzu obiecała posprzątać zniszczony nagrobek, a w przyszłości zorganizować kwestę na rzecz jego renowacji.




22 stycznia 1863 r., obchody 75. rocznicy wybuchu powstania
styczniowego. Ignacy Harde (pierwszy z lewej) wśród weteranów.
Z tyłu widoczni podchorążowie w historycznych strojach.


ag   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1175) z dnia 25 Stycznia 2013r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator