tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SKUP AUT, kupię każde auto uszkodzone, rozbite ...
czytaj dalej »

NAPRAWA AGD - lodówki, zamrażarki, pralki ...
czytaj dalej »

SPECJALISTA NEUROLOG MARIA PIASTA, ul. Rolna ...
czytaj dalej »
 
Różności

 Spoczął na polskiej ziemi...

 
List przed rozstrzelaniem



Czy na tym cmentarzu w Spale
pochowano w 1915 roku Czesława Srokę?


Spała dnia 25 lutego 1915. Droga i Najukochańsza Pelachno! Miałem zawsze nadzieję, że się jeszcze zobaczymy, lecz niestety Bóg inaczej pokierował mem losem, bo wczoraj zostałem skazany na śmierć przez rozstrzelanie. Wiem dobrze, że gdy tę wiadomość otrzymasz, to cię smutek ogarnie, ale nie smuć się moja droga, tylko raduj się, że Bóg dobrotliwy dał mi taką śmierć i sposobność do pojednania się z Nim przez Sakrament Pokuty Św. Policzone są już godziny mego życia, ale z radością oczekuję tej chwili, kiedy kula karabinowa rozłączy mnie z tem życiem doczesnem i z wami moi Najdrożsi muszę się na krótki czas rozstać.
Tak zaczyna się list wysłany przez pochodzącego z Wielkopolski żołnierza armii niemieckiej - Czesława Srokę do jego kuzynki - Pelagii Małeckiej. Napisane przez niego, jakże tragiczne, wyznania odnalazł po latach w rodzinnym archiwum mieszkający w Grodzisku Wielkopolskim Grzegorz Sroka - stryjeczny wnuk Czesława Sroki. Poruszający do głębi list Polaka noszącego niechciany, obcy mundur i oczekującego na egzekucję trafił w tym roku do proboszcza parafii pw. Matki Bożej Królowej Korony Polski w Spale - ks. Dariusza Łosiaka. Nadawca zwrócił się do niego o pomoc w ustalenia miejsca pochówku Czesława Sroki, rozstrzelanego w Spale przed 97 laty. Poszukując odpowiedzi na to pytanie, ksiądz J. Łosiak skontaktował się m.in. ze Skansenem Rzeki Pilicy, gromadzącym od dawna wszelkie informacje na temat przebiegu I wojny światowej nad Pilicą.
Jak wiadomo, w listopadzie 1914 roku również na tym terenie przebiegała słynna ?operacja łódzka? , w której starło się łącznie ponad 600 tysięcy żołnierzy armii niemieckiej, austriackiej i rosyjskiej. W szeregach tych trzech armii było wielu Polaków. Dla przykładu: tworzyli oni znaczną część (bo aż 23 tysiące żołnierzy) uczestniczącego we wspomnianej operacji korpusu fortecznego ?Posen?, który wchodził w skład niemieckiej 9 armii pod dowództwem generała Augusta von Mackensena.
Po zakończeniu ?operacji łódzkiej? na pół roku front zatrzymał się na linii Bzury, Rawki, Pilicy i Nidy. W Spale ulokowało się dowództwo niemieckiej 22. dywizji piechoty, zajmując na kwaterę carski pałacyk myśliwski. W innych zabudowaniach carskiej rezydencji utworzono szpital wojskowy, do którego zwożono rannych podczas ciężkich walk pozycyjnych toczonych nad Pilicą od grudnia 1914 do maja 1915 roku. Powstał tu również cmentarz wojenny. Czy spoczął na nim również wspomniany na wstępie Czesław Sroka, zaledwie 20-letni i jak doszło do jego rozstrzelania? Częściowej odpowiedzi na te pytania udziela zachowany do dzisiaj drugi list tego żołnierza, wysłany przez niego ze Spały w trzy dni później do rodziców i rodzeństwa, mieszkających w Jagodnie. Warto go przytoczyć w całości.
Drodzy Najukochańsi Rodzice i Rodzeństwo. Może już wam wiadomo, co mnie spotkało i to za to, że miałem zamiar przejść do Rusów. Najmilsi moi Rodzice proszę was o przebaczenie i dziękuję za wszystko, co żeście dla mnie czynili. Jutro, to jest 1. Marca ma być wyrok wykonany, ja i jeszcze jeden Polak mamy być rozstrzelani. Z Bogiem się pojednałem i spodziewam się, że będzie dla mnie łaskawy. Proszę nie martwcie się zbytnio, bo to jest przeznaczenie Boże. Sprawiedliwe są Drogi Opatrzności Boskiej. Żegnam Was i jeszcze raz proszę o przebaczenie. Wasz nieszczęśliwy Syn i Brat Czesław.
Może z niego wynikać, że jego autor został skazany przez niemiecki sąd polowy za próbę przejścia na stronę rosyjską. Być może podjął ją wraz ze wspomnianym w liście innym żołnierzem pochodzenia polskiego. W rozumieniu sądu, prawdopodobnie urzędującego przy dowództwie niemieckiej dywizji w Spale, była to próba dezercji, a za taki czyn w warunkach wojennych groziła jedna kara - rozstrzelanie. W tym miejscu warto wspomnieć, że podczas długotrwałej wojny pozycyjnej często dochodziło do kontaktów między żołnierzami wrogich armii. Zdarzały się one zwłaszcza na tych odcinkach frontu, gdzie po obydwóch stronach walczyli Polacy. Tak było np. podczas walk pod Rawą Mazowiecką, gdzie obie linie okopów dzielił zaledwie 30-metrowy pas ziemi niczyjej. Z relacji uczestników tych wydarzeń wynika, że Polacy z obydwóch stron nawoływali się nawzajem, a nawet? przerzucali do swoich okopów pakunki z żywnością, papierosami i wódką.
Czy takie kontakty z rodakami noszącymi rosyjskie mundury nawiązał również Czesław Sroka? Czy uległ ich namowom i zachętom do przejścia linii frontu i zrzucenia niemieckiego munduru? Co stanęło na przeszkodzie temu zamiarowi? Te pytania, póki co, pozostają bez odpowiedzi. Faktem jest, że Czesław Sroka nie powrócił z wojny do rodzinnego domu, a ostatnim świadectwem jego życia były listy napisane tuż przed śmiercią. Znamienne przy tym jest to, że - pisząc najpierw do swojej kuzynki - chciał za jej pośrednictwem przygotować psychicznie rodziców i rodzeństwo do nadejścia tragicznej wiadomości. Świadczą o tym jego jakże przejmujące słowa.
A teraz cię proszę Najdroższa Pelachno o zawiadomienie moich Najukochańszych Rodziców, ale poroszę ich najprzód przygotowac na tę wiadomość, bo ja się bardzo lękam o najdroższą Mamuchnę. (...) To jest Mój ostatni list, który w mem życiu piszę i może jak go będziesz czytać, to dusza moja nie będzie już pomiędzy żyjącymi. Gdzie moje ciało złożą na wieczny spoczynek, tego nie wiem, tylko to mnie rozwesela, że spocznę na ukochanej naszej Polskiej ziemi. A teraz żegnam się z tobą oraz z wszystkimi Krewnymi i znajomymi, a jeżeli kto ma jaki żal do mnie, proszę niech mi tego nie pamięta. Pozdrawiam cię po tysiąckrotnie. Bądź zdrowa do zobaczenia się w przyszłym życiu. Twój kuzyn Czesław. Proszę o Modlitwę.
Trudno powiedzieć, czy został on pochowany na niemieckim cmentarzu wojennym w Spale. Czy było na nim miejsce dla ?dezertera?? Takie miejsca pochówku żołnierzy niemieckich znajdowały się w tym czasie również w Teofilowie, Królowej Woli i Inowłodzu. Cmentarz spalski, usytuowany w rejonie dzisiejszej restauracji ?Pod Żubrem?, istniał jeszcze w 1925 r. W następnych latach stopniowo likwidowano pojedyncze mogiły i niewielkie cmentarzyki, przenosząc ekshumowane zwłoki na większe cmentarze zbiorcze. Do takich miejsc pochówku wybrano istniejący do dzisiaj cmentarz wojenny w Inowłodzu. Tutaj też trafili pochowani w Spale.
Niestety, większość z tych żołnierzy - zarówno niemieckich, jak też rosyjskich i austriackich - przenoszono na inowłodzki cmentarz z anonimowych mogił. Czy wśród nich jest Czesław Sroka? Być może kiedyś uda się to ustalić. Taką nadzieję rodzi rosnące ostatnio zainteresowanie cmentarzami wojskowymi z I wojny światowej, rozsianymi po naszym województwie. Przywróceniu ich do zbiorowej pamięci służą działania Urzędu Marszałkowskiego i przez wielu pasjonatów historii. Oprócz otoczenia tych cmentarzy większą opieką, zmierzają one do identyfikacji pochowanych żołnierzy m.in. poprzez dotarcie do archiwów niemieckich, austriackich i rosyjskich.


Andrzej Kobalczyk   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 44 (1163) z dnia 2 Listopada 2012r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator