tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
WYWÓZ NIECZYSTOŚCI płynnych i stałych, Firma ...
czytaj dalej »

OSUSZACZE - wynajem, usuwanie wilgoci, tel. ...
czytaj dalej »

JERZY RATAJSKI - pediatra, neurolog dziecięcy, ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Zostaną sprzedani?

 
Lokatorzy trzech kamienic i oficyny przy ul. Barlickiego, którzy od dłuższego czasu walczą z Mazovią o zmianę zarządcy budynków, nadal nie mogą być pewni swojego losu. Rozbudzone przez władze miasta nadzieje, jedną decyzją zgasiło Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Spór o kamienice i znajdujące się pod nimi grunty ciągnie się już od kilku lat (pisaliśmy o tym kilkakrotnie). Jako pierwszy z żądaniem uwłaszczenia się na tych nieruchomościach wystąpił Andrzej Braksator, były prezes spółki Mazovia, w której zasobach znajdowały się kamienice. Niegdyś grunty pod tymi naniesieniami należały do Skarbu Państwa (nie udało się znaleźć spadkobierców fabrykantów, którzy budowali te domy dla swoich pracowników). W 2008 roku zostały skomunalizowane, ich właścicielem zostało miasto. I to właśnie miasto odmówiło Mazovii uwłaszczenia się na spornych nieruchomościach, przychylając się w ten sposób do prośby mieszkańców, by miasto (a w jego imieniu TTBS) przejęło kamienice pod swój zarząd. Braksator odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale postępowanie zostało umorzone z przyczyn formalnych. Chodziło o to, że wniosek został złożony 6 listopada 2008 r., podczas gdy dwa dni wcześniej została ogłoszona upadłość Mazovii. Braksator nie mógł już więc występować w imieniu spółki.
Obecnie majątkiem ZTW Mazovia (a więc i czterema spornymi budynkami przy ul. Barlickiego) zarządza syndyk Danuta Gadomska, która również uważa, że i kamienice, i uwłaszczenie się na gruntach pod nimi należy się Mazovii i kontynuuje walkę o nie z miastem. W ubiegłym roku po korzystnej dla miasta decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, do którego odwołała się od decyzji SKO pani syndyk, wydawało się, że sprawa zostanie zakończona pomyślnie dla mieszkańców kamienic. Okazało się jednak, że prawnicy syndyka chyba lepiej znają prawo niż miejscy, bo znaleźli błędy w interpretacji przepisów prawnych, które wykorzystali przy konstruowaniu nowego wniosku do SKO. Efekt jest taki, że pod koniec kwietnia br. SKO stwierdziło nieważność decyzji miasta w sprawie odmowy użytkowania wieczystego gruntów i prawa własności spornych budynków na rzecz ZTW „Mazovia”, zarzucając miastu „rażące naruszenie zasad ogólnych postępowania administracyjnego”. Decyzja SKO otwiera drogę syndykowi Mazovii do przejęcia tych nieruchomości od miasta i możliwość ich sprzedaży. Razem z dotychczasowymi mieszkańcami.
- Nie mamy już siły walczyć. Czujemy się jakby ktoś spuścił z nas powietrze - mówią lokatorzy kamienicy przy ul. Barlickiego 8. - Pani syndyk nie jest do nas życzliwie nastawiona, a próba rozmowy z nią skończyła się fiaskiem. Chcielibyśmy chociaż mieć możliwość wykupu naszych mieszkań. Na własny koszt robiliśmy łazienki, wymienialiśmy okna i drzwi. Mieszkają tu i ludzie starsi, i młode małżeństwa z małymi dziećmi. Jeśli nowy właściciel zechce nam podnieść czynsze, to większości nie będzie na nie stać. Boimy się, że zaczną się eksmisje. Nie dość, że Mazovia nigdy nie inwestowała w kamienice, to jeszcze teraz chce dostać pieniądze za to, co my zrobiliśmy sami - dodają.
Decyzją SKO zaskoczony i zbulwersowany jest również wiceprezydent miasta Grzegorz Haraśny, który od samego początku stanął po stronie mieszkańców. - Jestem mocno zdziwiony decyzją SKO, która stwierdza nieważność naszej decyzji o braku zgody na uwłaszczenie się Mazovii na czterech nieruchomościach przy ul. Barlickiego - mówi wiceprezydent. - Jest mi trudno zaakceptować fakt, że wniosek syndyka został przyjęty, ponieważ zderzyły się tu interesy miasta i mieszkańców tych kamienic z suchym prawem. Mazovia jest dzisiaj winna miastu z tytułu podatków od nieruchomości prawie 1,4 mln zł, dlatego nie zamierzamy się poddawać. Wystąpimy do SKO o ponowne rozpatrzenie sprawy, a jednocześnie będę się starał spotkać w tej sprawie z syndykiem masy upadłościowej Mazovii i przedyskutować problem, mając na względzie przede wszystkim dobro mieszkańców kamienic - dodaje Grzegorz Haraśny.
Sprawa wróciła do punktu wyjścia. Trudno jednak przypuszczać, by jakiekolwiek argumenty oparte na sentymentach mogły przekonać urzędnika państwowego, jakim jest syndyk. Walka rozegra się zapewne między prawnikami. A wygrają lepsi.


MarMajs    

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 19 (1034) z dnia 13 Maja 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator