tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

FHU REMONT - PROFI* remontowo-wykończeniowe, ...
czytaj dalej »

RTV Serwis D. Kurzyk naprawa telewizorów, kamer, ...
czytaj dalej »
 
Zdarzenia

 Wyszły, ale problemy

 

Gdyby pan Tadeusz ukradł lub odebrał bezprawnie z bankomatu na przykład 200 złotych, pewnie już wieczorem do jego domu zapukałaby policja. Akurat w przypadku tego mieszkańca było odwrotnie i to on w bankach już dwa miesiące stara się ustalić, gdzie są jego pieniądze. Jak na razie bezskutecznie.
W Wigilię, 24 grudnia pan Tadeusz postanowił wyjść do miasta i dokupić prezent wnukowi. Spieszył się, bo, jak sam twierdzi, to był „ostatni dzwonek”. Okazało się jednak, że zabrakło mu pieniędzy. Problemu nie widział, gdyż posiada kartę bankomatową. Konto założył w PKO BP, ale najbliższy automat z pieniędzmi należał akurat do PKO SA. Mężczyzna nie zraził się jednak widmem potrącenia prowizji. Wprowadził PIN, zaznaczył 200 złotych i czekał na zastrzyk gotówki. Z drukarki wyszło potwierdzenie transakcji, ale pieniądze nie pojawiły się. Pan Tadeusz stał przed automatem i patrzył na niego uważnie jeszcze przez kilka minut. I nic. Natychmiast udał się do swojego banku. Jego pracownicy od razu zaczęli podejrzewać, że mężczyzna najprawdopodobniej nie wyciągnął pieniędzy w przeciągu 30 sekund i z powrotem trafiły one do maszyny. Po bliższym przyjrzeniu się sprawie, okazało się, że teoria jest błędna. Dla emeryta zaczęły się schody. Bankomat należy do konkurencji, tymczasem w PKO SA musieli dokładnie stwierdzić, czy mężczyzna oby na pewno nie wyciągnął banknotów. Ta teoria również upadła.
Stanęło na tym, że 200 zł jest na koncie banku, ale dokładnie nie wiadomo w którym? Albo tam gdzie jest konto, albo tam gdzie były wypłacane. W takich przypadkach zwykły śmiertelnik nie ma już wiele do gadania. Potężne banki wprowadziły bowiem między sobą procedurę reklamacyjną. W piśmie uprzedzono pana Tadeusza, że to nie trwa krótko. Emeryt ma jednak mocne nerwy i inne środki na koncie, które pozwolą mu przez ten czas przeżyć. Miarka się jednak przebrała. - Nie wypłaciłem tych 200 złotych, to dlaczego w miesięcznym rozrachunku zauważyłem, że za lipną transakcję odciągnięto mi 6 złotych prowizji - mówi z rozłożonymi rękoma. - To jakiś absurd. Zadzwoniłem najpierw do mojego, później do tego obcego banku i nie dowiedziałem się niczego. Oprócz tego, że procedura trwa, i mimo że czekam na moje 200 złotych już dwa miesiące, muszę uzbroić się w większą cierpliwość. Ta sytuacja jest już naprawdę krępująca - dodaje.
Jak dowiedzieliśmy się od pracownika jednego z banków, takie sytuacje są dokładnie sprawdzane. Należy przeliczyć pieniądze z automatu i porównać je z transakcjami. Następnie ustalić, czy doszło do zaksięgowania wypłaty. Sama procedura również obciążona jest terminami. Klient jednak ma szansę na wypłacenie tej kwoty ze swojego banku jako formę zaliczki. Pracownik twierdzi, że do takich sytuacji dochodzi rzadko. Klienci zawsze powinni podczas obsługi być uważni i zgłaszać każdą nieprawidłowość.


war   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 7 (1021) z dnia 18 Lutego 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator