tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
FHU REMONT - PROFI* remontowo-wykończeniowe, ...
czytaj dalej »

BICOM mgr. E. RUSINEK Komputerowe testowanie i ...
czytaj dalej »

SKUP AUT, kupię każde auto uszkodzone, rozbite ...
czytaj dalej »
 
Sport

 Wielka siatkówka w Rzeczycy

 



Reprezentacja Polski tuż przed meczem w Rzeczycy.


W Rzeczycy znowu zapachniało sportem na najwyższym poziomie. W poniedziałek w wypełnionej po brzegi hali sportowej kadra B siatkarzy Polski zmierzyła się z juniorami Argentyny.

„Tak się robi sport na wsi”, artykuł pod takim tytułem, opisujący sportowe dokonania gminy Rzeczyca, ukazał się 9 lipca br. na łamach TIT-u. Pokazaliśmy w nim, jak w gminie można organizować mecze siatkarskie na międzynarodowym poziomie.
Takie imprezy są w Rzeczycy od 2006 r.,
kiedy do użytku została oddana hala sportowa. 30 czerwca reprezentacja Polski juniorek wygrała w niej w trzech setach ze swoimi rówieśniczkami z Belgii. Wtedy wójt Rzeczycy, Marek Pałasz mówił, że jeszcze tego lata zorganizuje kolejne siatkarskie spotkanie. Słowa dotrzymał, bo niespełna miesiąc po młodych polskich siatkarkach, 9 sierpnia przed rzeczycką publicznością zaprezentowali się nieco starsi siatkarze, stanowiący dzisiaj bezpośrednie zaplecze kadry narodowej.
Rywalem Polaków byli juniorzy z Argentyny, którzy od kilku dni są na obozie treningowym w Spale. - Cieszę się, że w końcu gościła w Rzeczycy reprezentacja Polski. Wydaje mi się, że ten mecz ma najwyższą rangę, z dotychczas rozegranych w naszej hali - powiedział Marek Pałasz.
Chociaż do Rzeczycy przyjechali zawodnicy, którzy dopiero pretendują do pierwszej reprezentacji Polski, to zainteresowanie ich występem przerosło oczekiwania organizatorów.
- Nie spodziewaliśmy się aż tylu kibiców, nie wszystkim jesteśmy w stanie zapewnić miejsca siedzące - mówił Krzysztof Piechna, kierownik hali w Rzeczycy, który donosił dodatkowe krzesła, starając się usadzić wszystkich kibiców. Nie dla wszystkich wystarczyło i przynajmniej kilkudziesięciu sympatyków siatkówki musiało oglądać mecz na stojąco. Trybuny mogą pomieść nieco ponad 200 osób, a w poniedziałkowy wieczór w rzeczyckiej hali zjawiało się około 500 kibiców (wstęp był wolny).
Atmosfera jak przystało na mecze siatkarskiej reprezentacji Polski. Na trybunach biało-czerwone koszulki, czapeczki, szaliki, flagi. Przed rozpoczęciem gry oficjalna część uroczystości z hymnem narodowym Argentyny i Mazurkiem Dąbrowskiego, zaśpiewanym przez pół tysiąca osób.
- Niepowtarzalna atmosfera, z tych emocji dostałem gęsiej skórki. Polscy siatkarze potrafią przyciągnąć ludzi i stworzyć widowisko nawet na wsi - mówił z przejęciem jeden z kibiców.
W hali było bardzo dużo dzieci. W wieku szkolnym, ale również takich, które dopiero zaczynają chodzić. - To świetna forma edukacji dla dzieci i młodzieży. Mogą podziwiać elitę siatkarską i czerpać z niej wzorce. Rolą samorządów jest wychowywanie poprzez sport i w tym zakresie gmina Rzeczyca na pewno się realizuje - powiedział obecny na trybunach Tadeusz Wróblewski, prezes Polskiego Związku Kajakowego, do nie dawna dyrektor naczelny Centralnego Ośrodka Sportu.
Na boisku Polacy nie mieli większych kłopotów z młodszymi o kilka lata Argentyńczykami i wygrali w trzech setach (21,23,17).
Kapitanem reprezentacji Polski w tym meczu był tomaszowianin Michał Dębiec. Wychowanek Lechii jednak nie zagrał nawet minuty.
- Szkoda, że trener (Andrzej Kowal - przyp. red.) nie wpuścił mnie na boisko chociaż na kilka piłek. Fajnie byłoby zaprezentować się w biało-czerwonych barwach przed swoją publicznością (w hali było dużo kibiców z Tomaszowa - przyp. red.). Na mecz przyjechali moi rodzice i siostra z mężem. Z uwagi na kontuzję Michała Kubiaka, jako najstarszy w drużynie zostałem wybrany kapitanem - mówi Michał Dębiec.
26-letni siatkarz z Tomaszowa trafił do szerokiej reprezentacji Polski w 2009 r. - Jestem drugi sezon w kadrze. Ciężko się przebić do pierwszej drużyny na pozycji libero. Pozycje Piotra Gacka i Krzysztofa Ignaczaka wydają się niepodważalne. Paweł Zatorski stara się do nich równać, a ja jestem gdzieś na czwartym miejscu. Po ostatnim sezonie przeniosłem się z Delecty Bydgoszcz do AZS-u Częstochowa. Z tą drużyną chciałbym walczyć o czołowe miejsce w Pluslidze - dodaje Dębiec.
W zespole Argentyny najlepiej zaprezentował się Ivan Castellani, syn trenera reprezentacji Polski Daniela Castellaniego. Szkoleniowiec pierwszej drużyny siatkarzy pojawił się w hali na początku pierwszego seta i został powitany owacją na stojąco. Trener Castellani po raz drugi odwiedził Rzeczycę, a mimo to był po meczu oblegany przez kibiców. Każdy chciał dostać autograf i zrobić sobie zdjęcie ze słynnym szkoleniowcem.
Na koniec organizatorzy kapitanom i trenerom obydwu zespołów wręczyli pamiątkowe statuetki „złotych łabędzi”.


Adrian Grałek   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 32 (1047) z dnia 13 Sierpnia 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator