tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

UROLOG SPECJALISTA DR N. MED. K. DĄBROWSKI. USG. ...
czytaj dalej »

UWAGA. DO TEJ KATEGORII OGŁOSZENIA BĘDĄ ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Wódka i piwo to nasze ulubione trunki

 
W sklepach i lokalach Tomaszowa w ubiegłym roku sprzedano napojów alkoholowych za blisko 45 milionów złotych. Wydaliśmy na ten cel prawie 800 tysięcy złotych więcej niż w roku 2008.





W Tomaszowie nie brakuje punktów sprzedaży alkoholu, a ich obroty od kilku lat systematycznie wzrastają. Minął dołek, który sklepy monopolowe miały w latach 2005-06. Od 2007 roku, kiedy to tomaszowianie wydali na alkohol 34.425.429 zł, co roku notowany jest wzrost spożycia.
Obecnie w mieście znajdziemy około 190 sklepów z „monopolem” i około 60 barów z mocniejszymi trunkami. Liczby te zmieniają się często, ale wahania są niewielkie. Jedni rezygnują, a inni zaczynają. Blisko jest do wykorzystania limitu punktów sprzedaży alkoholu, ustalonego przez Radę Miejską. Do tego trzeba jeszcze doliczyć około 120 punktów handlujących tylko piwem, które już nie są limitowane. Wszyscy sprzedający mają obowiązek składania sprawozdań z obrotów towarem. Z danych, które trafiły do Urzędu Miasta, wynika, że 2009 rok był rekordowy pod względem wydatków na rozmaite napoje alkoholowe.

Wypijamy ponad 9 litrów spirytusu
Z danych oficjalnych wychodzi na to, że pijemy sporo jak na Polskę. Na głowę statystycznego mieszkańca miasta (od niemowlaka w kołysce do stulatków) wypada roczne spożycie alkoholu za ok. 680 zł. To około 30-35 butelek wódki (0,5 l) albo 250 butelek piwa.
Z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że Polacy wypijają co roku w różnych trunkach ok. 9,5 litrów alkoholu (czystego spirytusu) na głowę. W ciągu ostatnich trzech lat liczba ta wzrosła o 1,5 l. Blisko 1/3 z tego przypada na wyroby spirytusowe. Z produkcji browarów wynika, że w ubiegłym roku Polak wypił średnio ok. 93 litry piwa. Uśredniony tomaszowianin bliski jest statystycznemu Polakowi.

Lubimy wódkę i piwo
Tomaszowianie piją coraz więcej piwa, choć jeszcze daleko nam do średniej. Na ten pienisty napój w ubiegłym roku wydali ok. 19 mln zł, czyli na statystyczną głowę przypadło blisko 290 zł. To ponad 100 półlitrowych piw (licząc, że w barach jest drożej). W porównaniu z rokiem 2008 widać niewielki wzrost sprzedaży (o niespełna 300 tys. zł), ale nie wiadomo, czy to nie efekt ostatnich podwyżek. Statystyczne spożycie piwa w Polsce rośnie z roku na rok w tempie ok. 10 procent rocznie, a u nas to tempo jest znacznie niższe.
Nadal nieźle trzyma się sprzedaż mocnych trunków (powyżej 18%). We wszystkich tomaszowskich sklepach sprzedano tego alkoholu aż za ponad 21 zł. To wzrost sprzedaży o ponad 800.000 zł. Średnio każdy z tomaszowian wydał na ten cel ok. 320 zł.
Ogólna kwota wydawana na piwo z roku na rok powoli zbliża się do poziomu wydatków na wódkę. W tym roku może się już zrównają.

Gastronomiczny
zastój
W lokalach gastronomicznych nie widać większych zmian. Ludzie sięgali w nich po kieliszek tak samo chętnie jak rok wcześniej. W 2009 roku tomaszowianie na wódkę w barach i restauracjach wydali ok. 800.000 zł. Daleko nam jednak do 2002 roku, gdy mocne trunki w lokalach kosztowały nas ponad 1,5 mln zł.

Gaśnie moda na wino
Wina w naszym mieście, podobnie jak w całym kraju, cieszą się mniejszą popularnością niż inne trunki i ich sprzedaż w ubiegłym roku po raz pierwszy zaczęła spadać. Niestety, sklepy sprzedające dobre trunki ciągle można policzyć na palcach jednej ręki. U nas jeszcze królują te najtańsze, ale podobno kupowane są już coraz rzadziej. Łączna sprzedaż win w ubiegłym roku przyniosła niewiele ponad 4,6 mln zł, czyli o 275 tys. zł mniej niż rok wcześniej, a blisko pół miliona mniej niż w 2008 roku. Z tego tylko niespełna 150.000 zł pozostawiono w barach.
Podatki, opłaty i... przemyt
Dane te pochodzą ze sprawozdań, które musiały złożyć wszystkie podmioty gospodarcze, starające się o przedłużenie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Są one podstawą do naliczenia opłaty koncesyjnej (tzw. kapslowego). Z tego tytułu do kasy miejskiej powinno wpłynąć około miliona złotych. Pieniądze te przeznaczone są na realizację programów przeciwdziałania alkoholizmowi. W tym roku miasto na walkę z uzależnieniem przeznaczyło 900 tys. zł.
Jednak nie wszyscy są zainteresowani wykazywaniem pełnej sprzedaży, a w tym kraju ciągle można pokombinować. Po drugie pieniądze pozostawione w sklepach i barach za alkohole mocne nie oddają rzeczywistej skali spijania napojów wyskokowych przez tomaszowian. W mieście kwitnie pokątny handel. Litr przemyconego spirytusu można kupić nawet za 10 zł. Pół litra wódki z tego spirytusu kosztuje 5 zł. Te trunki kupują nie tylko ludzie z marginesu. Część polskich ekonomistów szacuje, że na czarnym rynku sprzedawana jest połowa alkoholu, inni utrzymują, że tylko 25-30 procent. Ciągle opłaca się przemycać alkohol, gdyż w naszym kraju jest on droższy niż u sąsiadów.
Wysokie ceny powoduje wysoka akcyza. Nasz rząd już raz (w 2002 r.) podjął odważną decyzję i zmniejszył akcyzę. Natychmiast wzrosły wpływy do budżetu państwa. Jednak na kolejne takie kroki następne ekipy rządzące już się nie zdecydowały. A ostatnio coraz głośniej jest o kolejnych podwyżkach cen alkoholu.


Ryszard Pożyczka   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 11 (1025) z dnia 18 Marca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator