tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

SPECJALISTA NEUROLOG MARIA PIASTA*, ul. Rolna ...
czytaj dalej »

DIETA dr. J. Kwaśniewskiego, żywienie optymalne, ...
czytaj dalej »
 
Zdarzenia

 Szybka sprawiedliwość

 

W piątek 39-letni mieszkaniec Braniewa w rejonie Nowego Olszowca (gmina Lubochnia) na trasie Warszawa - Katowice jechał ciężarowym volvo pod prąd. Jak się później okazało, był pijany. Miał w wydychanym powietrzu prawie 3 promile alkoholu. Został zatrzymany przez policję. Już w sobotę stanął przed obliczem Temidy. Został skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 1000 zł grzywny i pozbawiony prawa jazdy na rok. Taki jest efekt działania w polskim prawie przyspieszonego trybu orzekania w postępowaniach karnych.
Nowe przepisy weszły w życie pod koniec marca 2007 roku. W idei ich głównego propagatora, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, sądy 24-godzinne mają przyczynić się do powszechnego zwiększenia poczucia bezpieczeństwa i tym samym zlikwidować bezkarność sprawców drobnych, ale uciążliwych, przestępstw.
Tryb przyspieszony jest stosowany wobec sprawcy czynu zagrożonego karą nieprzekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, w tym o charakterze chuligańskim, jeśli został on ujęty na gorącym uczynku (lub bezpośrednio po zdarzeniu) i został przekazany do dyspozycji sądu w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania. Ponieważ sprawca został ujęty na gorącym uczynku, nie powinno być trudności ze zdobyciem dowodów jego winy, zatem możliwe będzie prawidłowe osądzenie go w ciągu kolejnych 24 godzin. W razie potrzeby sąd może ogłosić przerwę w procesie trwającą do 14 dni. Dla zagwarantowania prawa do obrony każdy oskarżony otrzymuje obrońcę z urzędu, o ile sam nie wybierze sobie adwokata.
Ten tryb postępowania zyskał popularną nazwę ?sądów 24-godzinnych?. Przypisano je wydziałom grodzkim sądów rejonowych. Sprawne rozpoznanie spraw w postępowaniu przyspieszonym wymagało zmian w organizacji sądów.
- Wprowadzone zostały dyżury adwokatów, sędziów i prokuratorów - mówi sędzia Jolanta Jaros-Skwarczyńska, przewodnicząca VI Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Tomaszowie. - U nas stałe dyżury są pełnione w godzinach 8.00-16.00 (w sądach powyżej 35 sędziów dyżur trwa do godz. 20.00).
Skomplikowało to nieco pracę wydziału, gdyż dyżury są pełnione przez cały tydzień, od poniedziałku do niedzieli, z tym że w dni świąteczne sędzia może dyżurować w sądzie tylko w razie potrzeby.
W Tomaszowie pierwszy oskarżony w trybie przyspieszonym trafił przed sąd w trzy dni po wejściu w życie ustawy. Był to 31-letni mieszkaniec Wilkucic, który kierował fiatem po pijanemu. Kolejny oskarżony trafił przed oblicze tomaszowskiej Temidy dzień później. Ten jechał po pijanemu rowerem.
- Właśnie sprawy za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości dominują u nas od początku działania trybu przyspieszonego - dodaje sędzia Jaros-Skwarczyńska. - Z rzadka pojawią się oskarżenia sprawców drobnych kradzieży, np. sklepowych czy też wandalizmu, a także o znieważenie funkcjonariusza.
Sądy 24-godzinne cieszą się coraz mniejszą popularnością. O ile w 2007 roku tomaszowski sąd rozpatrywał 153 sprawy w trybie przyspieszonym, to rok później tylko 75 spraw, a w roku bieżącym było ich zaledwie cztery, czyli jedna miesięcznie.
Na tym przykładzie widać jak wymiar sprawiedliwości reaguje na zmiany polityczne w kraju. Gdy ministrem był Zbigniew Ziobro, szybkich postępowań było bardzo dużo. Gdy na czele resortu stanął Zbigniew Ćwiąkalski, prokuratorzy przestali się spieszyć ze sporządzaniem aktów oskarżenia. Tak jest w całym kraju.
W postępowaniu przyspieszonym sąd nie może orzec kary pozbawienia wolności przekraczającej 2 lata. Od wyroku stronom przysługuje apelacja, ale z krótszymi terminami na jej złożenie i rozpoznanie. W Tomaszowie skazani apelowali bardzo rzadko, za to prokuratorzy pod rządami Ziobry robili to prawie zawsze. Rzecz w tym, że minister w tamtym czasie zalecił, by dla pijanych kierowców żądali kary pozbawienia prawa jazdy na dziesięć lat. Sądy nie decydowały się na tak drakońskie wyroki, więc apelacje szły hurtowo. Nie miało nawet znaczenia, że z reguły sądy wyższej instancji podtrzymywały postanowienia sądów grodzkich.
Sukces działania trybu przyspieszonego miał polegać przede wszystkim na wygraniu z czasem. Zgodnie z przepisami policja i prokuratura mają 48 godzin, by zatrzymanego na gorącym uczynku w tzw. łatwej dowodowo sprawie przekazać sądowi i sformułować wniosek, który zastąpi akt oskarżenia. Jeżeli w ciągu 72 godzin od momentu zatrzymania nie uda się osądzić sprawy (bez ogłoszenia przerwy), sprawa zostanie przekazana do uproszczonego trybu.
Jak widać, obecnie niewiele spraw udaje się przeprowadzić w trybie przyspieszonym. Jest wiele barier, które trudno usunąć. Były wątpliwości co do możliwości zmieszczenia się w czasie, np. gdy trzeba skorzystać z biegłych psychiatrów w czasie weekendu. Dlatego sprawy tego typu już dawno wyłączono z szybkiej ścieżki sprawiedliwości.
- Najwięcej spraw, które mogą być rozpatrywane w trybie przyspieszonym, dotyczy nietrzeźwych kierowców - mówi młodszy inspektor Władysław Zientek, zastępca komendanta tomaszowskiej policji. - Ale trzeba mieć twarde dowody. Wystarczy, oczywiście badanie alkomatem. Jeśli jednak zatrzymany zażąda badania krwi na obecność alkoholu, to taka sprawa natychmiast wypada z trybu przyspieszonego. Na wyniki tych badań trzeba czekać wiele dni, a czasem tygodni. A świadomość prawna obywateli jest coraz lepsza.
Przed dwoma laty z uruchomienia procedury przyspieszonej policjanci byli zadowoleni. Dziś są nieco innego zdania. Zadaniem funkcjonariuszy jest nie tylko przygotowanie odpowiedniego materiału dowodowego, ale w niektórych przypadkach dostarczenie karty karnej. System informacji o przeszłości karnej działa dość sprawnie, ale zdarzają się opóźnienia. Szybka ścieżka karna powoduje sporo komplikacji w systemie pracy, gdyż co najmniej jeden funkcjonariusz jest wyłączony z normalnej służby na kilka godzin, a kilku innych też ma sporo zajęć.
Wygląda więc na to, że do sądu 24-godzinnego trafiać będą przede wszystkim akty oskarżenia sprawców mieszkających poza naszym rejonem, jak to było z mieszkańcem Braniewa. W takim przypadku warto się postarać, bo to ułatwi życie i wymiarowi sprawiedliwości i samemu sprawcy, który nie będzie musiał przyjeżdżać do Tomaszowa najpierw na przesłuchania, a później na rozprawę.
W 2007 roku do polskiego prawodawstwa ponownie zostało wprowadzone pojęcie przestępstwa o charakterze chuligańskim. Chodzi o przestępstwa popełnione publicznie i wynikające z lekceważenia porządku publicznego, np. wandalizm. W głównej mierze dotyczy to pseudokibiców, którzy wywołują burdy przy każdej okazji. Karę pozbawienia wolności za takie przestępstwo można warunkowo zawiesić tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach. I te przypadki miały być rozpatrywane głównie w trybie przyspieszonym. U nas zjawisko pseudokibiców praktycznie nie występuje (poza bazgraniem po ścianach), więc i sądy 24-godzinne nie mają zajęcia.


Ryszard Pożyczka   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 19 (982) z dnia 15 Maja 2009r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator