tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
REMONTY, KOMPLEKSOWE WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, glazura, ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »

SKUP AUT, kupię każde auto uszkodzone, rozbite ...
czytaj dalej »
 
Sport

 Siłacze gościli na macie w Spale

 
W Ośrodku Przygotowań Olimpijskich gościła światowa czołówka zapaśniczek i zapaśników w stylu wolnym. Mężczyźni rywalizowali w XIX Memoriale Wacława Ziółkowskiego, a kobiety w XIV Międzynarodowym Turnieju „Poland Open”.





Turniej zapaśniczy tej rangi w Spale odbył się po raz pierwszy. Ostatecznie w zawodach, rozgrywanych w hali lekkoatletycznej, wystartowało 97 zawodników z 19 krajów (w siedmiu kategoriach wagowych) i 84 zawodniczki z dwudziestu krajów (również w siedmiu kategoriach wagowych).

Dwudniowe zmagania przypominały olimpijskie zawody. W jednej hali zgromadzili się zawodnicy z pięciu kontynentów. Europa miała reprezentantów z siedemnastu państw. Z Azji przyjechali przedstawiciele sześciu państw: Kazachstanu, Azerbejdżanu, Kirgistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu i Iranu. Z Ameryki Północnej wystartowali zapaśnicy ze Stanów Zjednoczonych i z Kanady. Z Afryki mogliśmy oglądać w Spale Kameruńczyków i Senegalczyków. A najdalej z ojczyzny do spalskiego COS-u mieli Australijka i Nowozelandczyk. W sumie reprezentanci 29 państw, odmiennych rasowo, wyznaniowo i kulturowo krajów.
Zawody zdominowali reprezentanci byłych republik Związku Radzieckiego. Najlepsi byli Rosjanie, którzy zdobyli aż cztery złote medale (po dwa wśród kobiet i mężczyzn). Polacy nie zdobyli żadnego złotego medalu. Musieli zadowolić się dwoma srebrnymi: Roksany Zasiny w kategorii do 51 kg i Bartłomieja Bartnickiego w kat. 120 kg. Brązowe krążki zdobyli: Anna Łukasik (48 kg), Sylwia Bileńska (55 kg), Radosław Marcinkiewicz (84 kg), Przemysław Mączak (96 kg) i Arkadiusz Kordus (120 kg).
Najsilniejsi ludzie na świecie rodzą się w krajach byłego ZSRR, a zwłaszcza w ich azjatyckiej części. Najbardziej usportowieni z nich trafiają do reprezentacji narodowych w zapasach albo w podnoszeniu ciężarów.
Zapasy, szczególnie te w stylu wolnym, nie są dyscypliną sportu dla każdego. Wymagają ogromnej determinacji, siły woli, wytrzymałości i odwagi. Takie postawy można było zaobserwować w miniony weekend na matach w Spale. Nikt się nie oszczędzał, każdy walczył do ostatniej sekundy. Zawodniczki i zawodnicy po kilkuminutowym wysiłku na macie, często schodzili z niej skrajnie wyczerpani. Jednak szybko odzyskiwali siły i ponownie stawali do walki.
To również dyscyplina sportu bardzo kontuzjogenna. Słynne są uszy zapaśników, zwane przez nich „kalafiorkami”. Niemal każdy zawodnik miał kontuzję tej części ciała. Wyszarpane przez przeciwników, okaleczone wieloma starciami, goją się i zabliźniają, tworząc niezbyt estetycznie wyglądające „kalafiorki”. Częste w zapasach są również urazy czoła, nosa, nóg, rąk… rozbite łuki brwiowe. Właściwie u zapaśników nie ma części ciała, która nie może ulec kontuzji. Chroni ich tylko „pancerz mięśni”.
Zapaśnicy, szczególnie pochodzący z byłych republik radzieckich, to ludzie obdarzeni dużym temperamentem. Nieważne czy walczą z zawodnikiem innej nacji, czy z kolegą z reprezentacji. Zawsze idą na całość i nawet po zakończonej walce, w przypływie emocji, mają coś do udowodnienia swojemu rywalowi. Wschodni temperament pokazali dwaj reprezentanci Kazachstanu w walce finałowej w kategorii do 96 kg, którzy nie zważając na werdykt sędziowski, postanowili powalczyć jeszcze poza matą.
Zawody zapaśnicze zbiegły się w czasie z jarmarkiem spalskim. W niedzielę, po wizycie na straganach, niektórzy wybierali się na spacer do hali lekkoatletycznej, żeby podziwiać zmagania zapaśników.
- Oni mają same mięśnie i do tego żelazną kondycję. Podziwiam tych ludzi, za ich wysiłek i wytrwałość w tym co robią - mówił młody mężczyzna, który z zachwytem przyglądał się popisom na matach.
Jednak byli też tacy, którzy po „wyczerpującym” spacerze między straganami, woleli zasiąść w ogórkach przy zimnym piwie i pieczonej karkówce.
- Zapasy!? Lubię zapasy, ale te na zimę. Widać po mnie, że już przygotowuję się do mrozów - śmiał się mężczyzna o słusznej wadze, zachęcany do odwiedzenia hali.


Adrian Grałek   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 32 (1047) z dnia 13 Sierpnia 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator