tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
docieplenia tel. ...
czytaj dalej »

Kupię zboża oraz łubin, groch ...
czytaj dalej »

PRYWATNY gabinet ginekologiczno-położniczy KAMILA ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Pogorzelisko nadal straszy

 
Sezon letni w pełni, a właściciel ośrodka Borki, czyli powiat, nic nie robi

Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Borki w Swolszewicach Małych po blisko półrocznej przerwie wznowił działalność w końcu marca. Jego nowi gospodarze mieli ambitne plany utrzymania wypracowanego przez lata poziomu usług, zarówno turystycznych, jak i szkoleniowych, ale ich działania są mocno ograniczone przez brak centrum ośrodka, które w części spłonęło 10 grudnia ubiegłego roku. Do dziś pogorzelisko szpeci, ale nic z nim nie można zrobić, bo powiat blokuje jakiekolwiek działania.
Nieruchomość w Swolszewicach należy do powiatu tomaszowskiego, który otrzymał ją wraz z całym dobytkiem od wojewody w 2007 roku. W końcu ubiegłego roku Rada Powiatu zlikwidowała i wyraziła zgodę na jego wydzierżawienie na okres do 10 lat. Licytacja odbyła się 25 lutego. Było pięciu chętnych. Wygrała Anna Bułka-Baranowska z Łodzi. Zaproponowała czynsz miesięczny 31.200 zł netto.
Ośrodek Borki prowadzi teraz spółka dwóch rodzin - Baranowskich z Łodzi i Niemczyków z Tomaszowa. Jednak o normalnym działaniu ośrodka nie ma mowy. W samym centrum stoi częściowo spalony pawilon. Było to serce ośrodka. Tu znajdują się: recepcja, węzeł cieplny, centrala telefoniczna i internetowa oraz wiele innych ważnych urządzeń. Inspektor nadzoru budowlanego uznał, że obiekt należy wyburzyć. Do tej pory jednak nikt w powiecie palcem nie kiwnął.
Dzierżawcy chcieli na własną rękę usunąć zagrażające elementy budynku i zabezpieczyć pogorzelisko, ale urzędnicy starostwa natychmiast im tego zabronili. Mijają miesiące i nic się nie dzieje. Tymczasem zniszczona jest centrala telefoniczna i internetowa.
Dotychczas władze samorządowe tłumaczyły, że nie można ruin w ośrodku ruszać, gdyż nie ma decyzji ubezpieczyciela, czy wypłaci odszkodowanie za budynek do wyburzenia. Tymczasem decyzja firmy ubezpieczeniowej była już w końcu maja. Powiat ma otrzymać ponad 300.000 zł. Władze samorządowe nie zgodziły się z taką wyceną szkody i złożyły odwołanie. Starosta zapewniał wtedy, że odwołanie nie będzie blokować decyzji Zarządu Powiatu o rozbiórce budynku, bo jest ekspertyza, że spaloną część obiektu trzeba zburzyć. Wydanie decyzji przez ubezpieczyciela oznacza, że zebrana jest już pełna dokumentacja.
Zarząd Powiatu sprawą Borek od tego czasu zajmował się kilkakrotnie, ale decyzji o wyburzeniu nie podjął.
- Pojawiły się nowe okoliczności - wyjaśnia starosta Piotr Kagankiewicz. - Mieliśmy zamiar wyburzyć cały obiekt, ale nie jest to obecnie na rękę dzierżawcom. Jest prawie połowa lipca i sezon wypoczynkowy w pełni, a w ocalałej części budynku znajdują się pomieszczenia biurowe i główna recepcja. W najbliższym czasie wybierzemy się do Borek, gdzie wspólnie spróbujemy wypracować rozwiązanie nie utrudniające bieżącego funkcjonowania ośrodka.
Wychodzi więc na to, że jeśli dojdzie do wyburzenia, to najprawdopodobniej we wrześniu. Obecnie pogożelisko jest jako tako zabezpieczone, a roboty rozbiórkowe mogłyby stworzyć nowe zagrożenia dla wczasowiczów, głównie dzieci, których w Borkach jest w sezonie dużo.


(poż)   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 28 (1095) z dnia 15 Lipca 2011r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator