tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

JERZY RATAJSKI - pediatra, neurolog dziecięcy, ...
czytaj dalej »

BIURO Podatkowe "Berry", księgi, ewidencje VAT, ...
czytaj dalej »
 
Kultura

 Od zaręczyn do zaślubin

 
Weselnych zwyczajów ciąg dalszy

Dla większości młodych ludzi dzień zawarcia związku małżeńskiego, tak dawniej, jak i dziś, jest najważniejszym dniem w ich życiu, dniem, który skłania do marzeń. W spełnieniu tych marzeń mogą pomóc sprawdzone przez poprzednie pokolenia dawne obyczaje i tradycje weselne. Aby uniknąć nerwów i obaw, a samo wesele uczynić weselem dla wszystkich gości, a nie tylko dla państwa młodych, warto i współcześnie sięgać do tych tradycji.
Skoro decyzja młodych o wspólnej przyszłości potwierdzona została zaręczynami, kolejnym ważnym postanowieniem powinno być ostateczne ustalenie daty ślubu. Ona przecież decydować będzie o całym harmonogramie następnych przygotowań. Mówi się, że miesiąc, w którym ma odbyć się ślub, powinien mieć w nazwie literkę „r”, co wróży trwałość i harmonię w małżeństwie. Pomyślność wróży data wyznaczona na dwa dni po pełni księżyca. Najszczęśliwsze okresy na ślub to święta Bożego Narodzenia, karnawał oraz Wielkanoc. Dlatego właśnie teraz przypominamy weselne tradycje. Zdecydowanie odradza się wyznaczanie daty ślubu w okresie wielkiego postu, adwentu oraz 1 kwietnia, czyli w prima aprilis. Uważa się również, że nie powinno się zawierać małżeństwa w maju (dawniej nie sprzyjał temu ciężki czas przednówka) i w listopadzie. Dawne przysłowie powiadało, że „ślub w listopadzie to płacz przez całe życie”. Co do dni tygodnia tradycja mówi, że wróżą one: poniedziałek - zdrowie, wtorek - bogactwo, środa - najlepszy dzień, czwartek - straty, piątek - cierpienia, sobota - na dwoje babka wróżyła. Godzina złożenia przysięgi małżeńskiej powinna być okrągła, np. 11:00, 17:00 itp. Dobrze wróży na przyszłość ceremonia ślubna w kościele, w którym była chrzczona panna młoda.
Istotne jest także ustalenie miejsca wesela i uczty weselnej. Nie do pomyślenia było kiedyś, żeby wesele odbywało się poza domem panny młodej. Pan młody oczywiście partycypował w kosztach i to wyglądało podobnie jak niekiedy dziś, że pan młody pokrywał koszty alkoholu, umawiał orkiestrę. Natomiast teraz ze względu na czasy, warunki, koszty i na to, że wesele wymaga dużo pracochłonnych przygotowań, zwykle wynajmuje się lokal lub restaurację. Czasami też wesela odbywają się w remizach strażackich czy wiejskich salach. W większości przypadków przygotowanie wesela powierza się obecnie profesjonalnym firmom zajmującym się taką działalnością. Urządzanie wesel w domu jest już rzadkością.
Kiedy termin i miejsce zaślubin zostaną już uzgodnione, powinno się sporządzić listę gości, a następnie przystąpić do zaproszeń. Ponieważ wesele kiedyś obchodziło całą społeczność, niezwykle ważnym elementem poprzedzającym było zapraszanie gości. Najpierw krewnych, i to wedle starszeństwa, potem innych - wedle zajmowanej przez nich pozycji w społeczności. Tak czyniono przed stu laty, tak bywa i teraz w wielu polskich wsiach. Ważniejszych gości narzeczeni prosili osobiście, innych - wybrani przez pana młodego drużbowie. Aby przydać owemu ceremoniałowi znaczenia, przed domy gości zajeżdżano konno, z towarzyszeniem muzykantów, zapiewajłów i mówców. Im ładniej umieli się wysłowić (a mowy bywały nader kwieciste), tym lepszy czekał ich poczęstunek. Zwykle reakcją na takie zaprosiny były także jakieś dary w naturze - potrzebne do przygotowania uczty weselnej. Dzisiaj jest regułą, że wysyła się ozdobne drukowane zaproszenia, zamówione specjalnie na życzenie i według gustu państwa młodych. Koperta do zaproszeń powinna być zaadresowana ręcznie. Członkom najbliższej rodziny i gościom wyjątkowo dostojnym listy z zaproszeniami powinny być dostarczone osobiście przez narzeczonych. Wówczas jest okazja do przedstawienia wybranki lub wybranka (o ile takowe nie nastąpiło wcześniej).
Kogo zapraszać, zdecydujcie sami. To Wasz ślub! Jeśli w rodzinie jest osoba, której nie chcecie zaprosić, nie musicie - zanim jednak zdecydujecie ostatecznie o wykluczeniu kogoś z uroczystości, zasięgnijcie opinii rodziców, oni także muszą się dobrze czuć na ślubie. A może się też okazać, że wiedzą o czymś, co zmieni Waszą opinię i uchroni od popełnienia wielkiej gafy!
Natomiast świadkowie powinni być osobami nie tylko bliskimi dla narzeczonych, ale także powinni być dobrze zorganizowani. Na nich bowiem będzie spoczywać wiele obowiązków, takich jak towarzyszenie podczas uroczystości ślubnej, pomoc przy odbieraniu kwiatów i prezentów, opieka nad gośćmi. Dawniej do obowiązku świadków należało również wskazanie miejsca przy stole zaproszonym gościom. Informacja o wyborze danych osób na świadków powinna dotrzeć do nich dwa miesiące przed uroczystością. Rola świadków to wielki zaszczyt, ale i duży obowiązek. Wybrane osoby mogą odmówić, należy to uszanować, dlatego ten wczesny termin poinformowania jest tak istotny,
Obyczaj nakazuje, aby przyszła panna młoda nie uczestniczyła w kosztach zakupu obrączek. Obrączki kupuje narzeczony. Dawniej preferowano wyłącznie złote obrączki. Obecnie zależy to od zamożności narzeczonych. Na wewnętrznej stronie obrączki powinno być wygrawerowane imię i data ślubu młodych.
Wybór sukni ślubnej należy wyłącznie do panny młodej. Do momentu ceremonii ślubnej pan młody nie powinien widzieć kreacji swojej przyszłej żony. Oglądanie kreacji, a także pomoc w jej wyborze przez narzeczonego wróży niezgodę w małżeństwie. Narzeczona musi wiedzieć, że strój ślubny może zakładać przed uroczystością tylko wtedy, gdy zachodzi taka konieczność. Paradowanie w sukni ślubnej tylko dla samej przyjemności niesie złą wróżbę. Według wierzeń przymierzanie sukni przez siostry panny młodej lub inne dziewczęta grozi im staropanieństwem. Kompletując kreację ślubną, panna młoda powinna pamiętać, aby nie zbrakło następujących elementów:
* czegoś białego (symbol czystości uczuć),
* czegoś niebieskiego (gwarancja wierności wybranka),
* czegoś pożyczonego (gwarancja przychylności rodziny męża),
* czegoś starego (by w trudnych chwilach nie zabrakło pomocy krewnych i przyjaciół),
* czegoś nowego (symbol dostatku).
Przesąd mówi również, że na ślub nie należy wkładać nic różowego, ponieważ ten kolor nie przynosi szczęścia młodej parze.
O tym, jak dawniej wyglądały polskie wesela, świadczyć może popularne powiedzenie: zastaw się, a postaw się. Do tego dnia przygotowywano się całymi miesiącami. W rodzinie pana młodego zbierano pieniądze na trunki i muzykantów, w rodzinie panny młodej - na wystawne przyjęcie. Nawet najbiedniejsi chcieli swoją córkę godnie wydać za mąż, często kosztem zaciskania pasa - byle dobrze ugościć weselników. Tak nakazywał honor. Dotyczyło to zarówno rodzin chłopskich, mieszczańskich, jak i szlacheckich. Niektóre z wesel przechodziły do historii wsi, miasteczka czy dworku - tak były bogate, huczne i długie. Jedzono, pito, bawiono się czasem przez tydzień - najpierw na właściwym weselu, a potem na tzw. poprawinach. Wesela duże, które się jeszcze urządza na wsi z wielkim zaangażowaniem mnóstwa ludzi i wielu kosztów, zwykle są z inicjatywy rodziców i rodzin młodych. Główni bohaterowie ceremonii raczej do tego pomysłu nie odnoszą się z wielkim entuzjazmem. Mimo tego, że obecne wesela tworzy się na wzór mody, jaka obowiązuje w danym okresie, to tradycje zakorzenione w naszych rodzinach nie pozwalają zapomnieć o tym, co jest ponadczasowe. Każdy z nas wie, że staropolskie zwyczaje charakteryzują się wyjątkowością i niepowtarzalnością. Warto więc do nich wracać nawet wtedy, gdy wydają się nam zbyt staroświeckimi. Może właśnie na tym polega ich urok, który pozostanie w pamięci na długie, wspólnie przeżyte lata.


erg   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 44 (1007) z dnia 5 Listopada 2009r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator