tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
TRANSPORT - 1,5 t i 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »

UROLOG SPECJALISTA DR N. MED. K. DĄBROWSKI. USG. ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »
 
Teren

 Jak radziły sobie gminy w zimie

 
Śniegu nasypało w tym roku solidnie, szczególnie w ostatnich miesiącach. Do połowy kwietnia pola i lasy zalegały jeszcze warstwy śniegu.

Utrzymanie przejezdności dróg w warunkach zimowych to zasadniczy warunek funkcjonowania lokalnej komunikacji. Gminy naszego powiatu odśnieżały swoje drogi codziennie, gdyż należało dowozić dzieci do szkół. Po każdych opadach na ulice ruszały maszyny prywatnych firm, z którymi samorządy zawarły umowy. Drogi odśnieżano również ciągnikami ZUK wyposażonymi w lemiesze. W razie potrzeby do akcji wkraczali strażacy-ochotnicy na wozach bojowych z zamontowanymi pługami. Miernikiem przejezdności były w tym czasie tylko sporadyczne przypadki opóźnienia gimbusów dowożących dzieci na zajęcia lekcyjne.
Nic jednak darmo. Zima pochłonęła sporo pieniędzy z lokalnych budżetów. Samorządy szacują, że tegoroczne wydatki na odśnieżanie wyniosły w każdej z gmin po kilkadziesiąt tysięcy złotych. W gminach zajmujących duże obszary koszty usuwania śniegu mogły przekroczyć nawet sto tysięcy złotych. Dokładnych wyliczeń na razie brakuje, gdyż po zimie maszyny pracują w terenie. Udrożniają rowy i przepusty odprowadzające wodę z roztopów. Dokładne kwoty wydatków poznamy na przełomie kwietnia i maja br.
Pieszych i zmotoryzowanych denerwuje rosnąca z dnia na dzień ilość dziur w jezdniach. Znane są miejsca, gdzie kierowcy jeżdżą slalomem. Drogowcy znacznie później rozpoczęli naprawy zimowych przełomów na drogach gminnych, bowiem wszelkie ?plomby? i nakładki bitumiczne należy wykonywać na suchych nawierzchniach, przy temperaturach powyżej 5 stopni Celsjusza. Trzeba pamiętać, że pieniędzy nie starczy na większe naprawy, bowiem część funduszy na bieżące utrzymanie dróg ?zjadły? wydatki przeznaczone na odśnieżanie. Wójtowie liczą na wyrozumiałość swoich mieszkańców. Twierdzą, że gminy remontują znacznie więcej swoich dróg niż powiat.

Problem na powiatówkach
Dobrze wykonane nawierzchnie wytrzymały skoki temperatur. Zaniedbywane stały się jeszcze gorsze, co potwierdzają sygnały naszych czytelników. Mieszkańców Tarnowskiej Woli, Rękawca i Żelechlinka denerwuje stan drogi z Tomaszowa, którą kilka lat temu modernizowało starostwo.
- Drogowcy pokryli nowym dywanikiem wiele kilometrów jezdni, pozostawiając niedoróbki, które odbijają się dzisiaj czkawką. Wówczas prawdopodobnie nikt nie kontrolował wykonawców - mówią gospodarze. - Tej zimy w wielu miejscach widać połamane pobocza. Fatalnie wygląda odcinek jezdni od Lubochni do skrzyżowania prowadzącego do Kierza i Lubochenka. Przełomy występują od Tarnowskiej Woli do Rękawca i przed Żelechlinkiem. Zima odchodzi, a dziur przybywa.
Mieszkańcy Żelechlinka mówią z troską o mocno zniszczonej drodze do Łochowa oraz zarwanym niedawno w Łochowie przepuście nad wiejskim strumykiem. Po uszkodzeniu przeprawy Zarząd Dróg Powiatowych zainstalował na słupie przed mostkiem znak ograniczający obciążenia do 20 ton, odgrodził połowę zapadliska plastikowymi osłonami i... tyle ich widziano.
Sprawdziłem sygnały czytelników, jadąc do Żelechlinka. Mieszkańcy mają rację. Poważnych napraw wymaga też droga z Rękawca do Budziszewic. W wielu miejscach nawierzchnia jest pokruszona, wykroty wybijane codziennie kołami pojazdów grożą poważnymi awariami.
Trudną sytuację sygnalizują mieszkańcy Ujazdu i Będkowa. Szosa łącząca Ujazd przez Stasiolas do Kolonii Olszowa, dalej przez Rudnik do Będkowa wygląda jak po ostrzale z powietrza. Niewiele lepsza jest droga przez Olszową-Piaski, do Kolonii-Dąbrowy i dalej w kierunku Łaziska. Miejscowi twierdzą, że po tych drogach niedługo nie będzie można jeździć.
Niszczejącą nawierzchnię jezdni sygnalizują mieszkańcy Luboszew, które przecina ruchliwa droga prowadząca z Tomaszowa do lotniska w Nowym Glinniku. O miernej jakości jej wykonania pisaliśmy kilka lat temu, kiedy układano nowy asfalt. Teraz widać, że bubel pozostał. W wielu miejscach pojawiają się ?odparzone? i oderwane płaty asfaltu. Wykonawca nie frezował wówczas starej jezdni, lecz pokrył ją cienką warstwą bitumiczną. Asfalt układany w niskich temperaturach nie miał się do czego przykleić, teraz nawierzchnia kruszy się coraz bardziej.
Przykłady można mnożyć. Osoby, które przekazują nam informacje o fatalnym stanie dróg, są przekonane, że decyzje o modernizacji nawierzchni były podejmowane zza biurka. Urzędników powiatowych jest tylu, że starosta powinien powolać ?komisję drogową?, która powinna wielokrotnie lustrować teren i wnikliwie oceniać zniszczenia na drogach poza miastem i na ulicach w Tomaszowie.
- Powiat, widząc, że jego drogi są w coraz gorszym stanie, powinien wziąć kredyt na ich modernizację - twierdzą zdenerwowani kierowcy PKS-u i właściciele busów. Codziennie każdy z nich wiele razy pokonuje te same odcinki okolicznych dróg. - Dla urzędników najważniejsza była nowa siedziba. Za pieniądze wpompowane w ten pałac można było wyremontować połowę dróg w powiecie!


Józef Michalik   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 16 (1187) z dnia 19 Kwietnia 2013r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator