tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

WYWÓZ NIECZYSTOŚCI płynnych i stałych, Firma ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »
 
Opinie

 Gdzieś jest, ale gdzie?

 
Pani Anna (imię zmienione) ma już dość Poczty Polskiej. Zapowiada, że nigdy nie skorzysta już z jej usług. A wszystko przez list polecony.

- To nie pierwszy raz, kiedy mam problemy z tą firmą - mówi zdenerwowana kobieta. - Rozumiem, że czasami są problemy, ale należy starać się je rozwiązywać w konsekwentny i logiczny sposób - dodaje.
Wszystko zaczęło się w sobotę, 24 października, kiedy pani Anna w głównej siedzibie tomaszowskiej poczty wysłała lotniczy list polecony do Szwecji. Na ważne dokumenty czekała zagranicą jej rodzina. Już niejednokrotnie właśnie tak kontaktowała się z bliskimi. Minęło kilka dni. W czwartek, 29 października zadzwonił telefon ze Szwecji.
- Powiedzieli mi, że nic do nich nie przyszło - mówi pani Anna. - Dziwiłam się, bo zawsze taka przesyłka dostarczana była w 3-4 dni. Poszłam na pocztę, zapytałam o list, ale szybko mnie zbyto. Nie dałam za wygraną i następnego dnia poszłam już do naczelniczki. Powiedziała, że sprawdzi gdzie jest przesyłka.
Pani Anna nie usłyszała jednak konkretnej odpowiedzi. Odwiedziła więc naczelniczkę i w poniedziałek.
- Była wobec mnie bardzo powściągliwa - mówi oburzona kobieta. - Zadzwoniła na sortownię, później tam zeszła. Po 15 minutach oświadczyła mi z ironicznym uśmiechem, że list poszedł dalej. Zaproponowała mi rozbrajająco, abym napisała reklamację, ale po 14 dniach, gdyż przesyłka może dojść w tym okresie.
Pani Anna ustaliła jednak, że list nie doszedł do Piotrkowa ani nigdzie dalej. We wtorek, 3 listopada nie było go jeszcze ani na polskiej, ani na szwedzkiej granicy. Sądzi, że list zaginął w Tomaszowie. - To już nie pierwszy raz zresztą - mówi.
Tymczasem naczelniczka tomaszowskiej Poczty Marta Kwapisz twierdzi, że przesyłka poszła dalej. - Nie wiadomo, czy zaginęła - mówi. - Proponuję złożyć do nas reklamację. Jednak po regulaminowym okresie, gdyż każda przesyła musi mieć czas na dojście.
W przypadku priorytetowej są to trzy dni od momentu wysłania, normalnej sześć dni. Należy jednak pamiętać o tym, że Poczta Polska nie pracuje w soboty i niedziele, a także wziąć pod uwagę dni pracy pocztowców za granicą i ewentualnych świętach. Bo te dni należy odliczyć od terminu reklamacji.
Czy obecnie Szwedzi obchodzą jakieś święto, pani naczelnik nie wie. Z pewnością jednak list polecony, tym bardziej lotniczy powinien już dojść. A ponadto pani Anna już z pewnością może pytać o ważne dokumenty i składać reklamację. - Zastanawiam się tylko, dlaczego kazano mi złożyć skargę 14 dni po wysłaniu - pyta. - Przecież najlepiej zaginioną rzecz szukać jak najszybciej. Później taka firma jak nasza poczta z pewnością już go nie znajdzie i będę miała poważne problemy - dodaje.


war   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 44 (1007) z dnia 5 Listopada 2009r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator