tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
UWAGA. DO TEJ KATEGORII OGŁOSZENIA BĘDĄ ...
czytaj dalej »

NAPRAWA AGD - lodówki, zamrażarki, pralki ...
czytaj dalej »

WYWÓZ NIECZYSTOŚCI płynnych i stałych, Firma ...
czytaj dalej »
 
Relacje

 Czekali na pogrzeb 65 lat

 



Leszek Piątkowski z ekipy ekshumacyjnej układa szczątki wydobyte w okolicach Utraty.


W okolice Tomaszowa wróciła ekipa, która na zlecenie niemieckiej fundacji „Pamięć” poszukuje miejsc, w których po przejściu frontu w styczniu 1945 roku, złożono zwłoki poległych lub rozstrzelanych przez czerwonoarmistów żołnierzy niemieckich.
Po ustaleniu takich miejsc ekipa dokonuje ekshumacji, a wykopane szczątki trafiają na zbiorowe cmentarze urządzone przez Niemców. W okolicach Tomaszowa takich miejsc znaleziono w ciągu minionych lat sporo. Przypomnę te, w których było najwięcej szczątków.
W dzielnicy Ludwików na początku tego wieku wykopano spod drogi dużą ilość kości, choć zdaniem znawców tematu nie wszystkie, bo na przeszkodzie stanął słup energetyczny. Dużą ilość kości poległych wykopano w Smardzewicach, koło cmentarza. Największą ilość szczątków wydobyto w rejonie wsi Dąbrowa koło Brzustowa. Zasypano tam w dołach w 1945 roku około 600 poległych. Rozkopano też kilka miejsc wskazanych przez czytelników TIT w okolicach Luboszew i Glinnika. Z tego rejonu są jeszcze nowe zgłoszenia, które będą sprawdzane.
Kilkanaście dni temu ekshumowano szczątki 48 osób pogrzebanych w okopach na skraju lasu koło wsi Skrzynki. Nie znaleziono natomiast nic w bezimiennym grobie, na którym stał krzyż i kładziono od lat kwiaty koło kopalni Biała Góra. W ubiegłym tygodniu, w ciągu dwóch dni wydobyto szczątki 45 osób zakopanych w 1945 roku w okolicy leśniczówki przy drodze z Tomaszowa do Smardzewic. Ten rejon zgłaszany był przez wiele osób od około 10 lat. Fundacja „Pamięć” próbowała ustalić precyzyjnie miejsce w lesie, gdzie mogą być szczątki. Nie udawało się to aż wiosną 2008 roku do redakcji zgłosił się Julian Ziółkowski, mieszkaniec Tomaszowa, a kiedyś Wąwału, który wraz z ojcem sołtysem tej wsi brał udział w zakopywaniu ciał poległych. Jego wskazania choć też niezbyt dokładne (zmieniała się przez lata topografia tej części lasu) doprowadziły do znaleziska. Wreszcie udało się doprowadzić do ekshumacji.
Z dołu o wymiarach 5x5 metrów i głębokości 2 metrów wydobyto kości 45 osób. Znaleziono 22 blaszki identyfikacyjne, które pozwolą ustalić tożsamość poległych. Byli wśród nich żołnierze różnych formacji, saper, łącznościowiec, budowlaniec, piechur i pancerniak z 19 Dolnosaksońskiej Dywizji Pancernej, tej samej, do której przynależała Różyczka (Rosi) transporter wydobyty z Pilicy w dzielnicy Brzustówka, dzisiaj eksponat tomaszowskiego Muzeum (obecnie czasowo w Skansenie Rzeki Pilicy). Pan Ziółkowski tego nie doczekał, zmarł wiosną br. w wieku 83 lat.
Gdy razem ustalaliśmy miejsce zakopania zwłok poległych, mówił, że ta sprawa leżała mu przez lata na sercu. Jako człowiek głęboko wierzący w Boga, uważał, że tym żołnierzom należy się chrześcijański pochówek, mimo że byli to wówczas wrogowie. Tak z poległymi postępowano w I wojnie światowej oraz we wrześniu 1939 roku o czym panu Julianowi opowiadał ojciec. Rok 1945 przyniósł inne obyczaje, czerwonoarmiści nie zawsze dbali o swoich poległych, jeńców często rozstrzeliwali a ciała wrogów kazali zakopywać w nieoznakowanych miejscach. Rodziny poległych nie mogły dowiedzieć się,gdzie zginął ich syn, mąż, ojciec. Teraz dzięki odnalezionym blaszkom identyfikacyjnym dowiedzą się, gdzie zginął i gdzie wreszcie jest pochowany. W rozkopanym koło Utraty grobie znaleziono również szkielet konia i psa. Rzeczy osobistych prawie nie było, wykopano scyzoryk, lusterko, kilka drobnych monet, guziki. Nie było resztek obuwia, które mogłyby się zachować. Jak mówią świadkowie tamtych lat, buty i zegarki zabierali Rosjanie, Polacy też brali ze zwłok wszystko co się mogło przydać wyniszczonej wojną ludności.
Na koniec wyjaśnienie, skąd tylu poległych Niemców w rejonie Tomaszowa. Zatrzymała ich tutaj „linia Pilicy”, która miała zahamować Armię Czerwoną. Niemcy wysadzając mosty znaleźli się w pułapce nie mogąc sforsować rzeki. Umierają ostatni świadkowie tamtych wydarzeń, ale ciągle otrzymujemy w redakcji sygnały o bezimiennych grobach, w których złożone są zwłoki żołnierzy niemieckich. Wszystkie te sygnały będą przekazane Fundacji „Pamięć”. Czekamy na kolejne, prosimy o kontakt w tej sprawie z niżej podpisanym.


Jan Pampuch   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 32 (1047) z dnia 13 Sierpnia 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator