tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »

SPECJALISTA NEUROLOG MARIA PIASTA*, ul. Rolna ...
czytaj dalej »
 
Opinie

 Ciepło, cieplej... drożej

 
Najdroższą w utrzymaniu szkołą w mieście w przeliczeniu na jednego ucznia jest SP nr 7 na Ludwikowie. Najtaniej jest w SP nr 14. Różnica w przypadku obu placówek wynosi 429 zł!



Każdego roku miasto inwestuje środki w termomodernizację obiektów oświatowych.


Wydział Edukacji Urzędu Miasta sporządził zestawienie kosztów utrzymania wszystkich podległych mu placówek oświatowych: szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkoli. Zebrano dane dotyczące koszów zakupu energii (gaz, olej, węgiel) wraz z kosztami zatrudnienia palaczy, kosztów zużytej energii elektrycznej, wywozu nieczystości płynnych, stałych oraz zużytej wody. Dane dotyczą dwóch lat - 2008 i 2009 roku.
To bardzo cenne informacje mówiące o tym, jaki jest koszt utrzymania poszczególnych placówek. Ile wynosi utrzymanie poszczególnych obiektów, jak z roku na rok rosną koszty, a w efekcie, gdzie nauka jest najdroższa, a gdzie najtańsza.
Analizując słupki liczb, chciałoby się od razu ustalić, kto gospodaruje najoszczędniej, a kto przepuszcza pieniądze z dymem i wodą. Trzeba jednak powiedzieć, że ustalenie takich faktów nie jest wcale proste. Po pierwsze, miejskie obiekty oświatowe różnią się gabarytami i stanem technicznym. Są w różny sposób ogrzewane. Część korzysta z ciepła dostarczanego przez Zakład Gospodarki Ciepłowniczej. Część ma piece gazowe, olejowe, a trzy z przedszkoli spalają w swoich kotłowniach węgiel i koks. Ceny opału są zróżnicowane i nieporównywalne. Stan instalacji doprowadzającej ciepło jest różny w różnych obiektach. Nie wszystkie budynki mają wymienione okna i nie wszystkie zostały już ocieplone. Trudno też zestawiać ze sobą koszty utrzymania szkół wyposażonych w niewielkie, standardowe sale gimnastyczne (np. gimnazja nr 1 i 6, SP nr 14) z Gimnazjum nr 7, u boku którego funkcjonuje potężna i niewyremontowana hala balonowa lub SP nr 12, przy której działa basen, a wszystkie koszty utrzymania szkoły i basenu wykazywane są łącznie.
Z powodu wykazanych różnic ocena sposobu kierowania placówkami pod względem zużycia energii i wody jest praktycznie niemożliwa. Uciekające przez otwarte na oścież drzwi ciepło zawsze zrzucić można na nieszczelne okna, niesprawną instalację, zarośnięte kaloryfery. Wzrost wydatków na energię elektryczną wytłumaczyć można rosnącą ilością komputerów i innych pomocy naukowych, a nie tym, że wychodząc z pomieszczenia, nie ma komu wyłączyć światła. Zaś koszty zużycia wody i wywozu nieczystości niewątpliwie rosną w przypadku prowadzenia remontów i prac inwestycyjnych na poszczególnych obiektach.
Twórcy zestawienia pokazali jednak, jak zmieniały się koszty zakupu energii do ogrzewania budynków w ciągu dwóch lat. I te liczby już cokolwiek mówią o tym, kto jak gospodarzy w placówce. Na tym samym poziomie w porównaniu z rokiem 2008 utrzymała koszty jedynie szkoła w Białobrzegach. Inne placówki odnotowują wzrost kosztów, średnio o kilkanaście procent. Średnie nic tu jednak nie znaczą. W SP nr 12 wzrost kosztów sięga 5%, w Gimnazjum nr 1 - 33%.
O 153% wzrosły koszty ogrzewania najmniejszej w mieście szkoły na Ludwikowie. Powód? Szkoła wzbogaciła się o nową halę sportową. Zabiegali o nią mieszkańcy osiedla i tamtejsi radni. Efekt jest taki, że SP nr 7, do której uczęszcza obecnie 191 uczniów, jest najdroższa w utrzymaniu. Koszt wszystkich mediów w przeliczeniu na jednego ucznia w ciągu roku to 587 zł. Jest to więcej niż w SP nr 12, gdzie działa (aktualnie nie działa, bo jest w remoncie) basen. A z basenu do godz. 22.00 korzysta nie tylko dzieciarnia z „dwunastki”, ale i uczniowie wszystkich innych szkół, a także dorośli. Gdyby ktoś kiedyś w tym mieście uparł się, by zainstalować podliczniki i policzyć koszt utrzymania basenu, a przy tym odłączyć od tych zestawień szkołę, to być może okazałoby się, że SP nr 12, to najtańsza pod względem utrzymania szkoła podstawowa. Jednak w obecnym zestawieniu utrzymuje trzecie miejsce pod względem generowanych kosztów z kwotą 524 zł na ucznia.
Wracając do SP nr 7, to widać wyraźnie, że myślenie na temat funkcjonowania oświaty powinno iść w kierunku eliminowania małych placówek, za to rozbudowy dużych, wyposażania ich w bogate i nowoczesne pomoce i infrastrukturę. Oczywiście na to wskazują ekonomia i liczby. Jeśli w grę miałyby wchodzić inne czynniki dotyczące np. bezpieczeństwa, zapewnienia opieki, dostępności ucznia do szeregu innych dób, to być może wskazania będą inne. Ale w tym przypadku też należy podeprzeć się argumentami opartymi na rzetelnych analizach.
Różnice w utrzymaniu szkół są naprawdę potężne. Najtańsze trzy placówki w mieście wydają na media w przeliczeniu na jednego ucznia kolejno: 158 zł - SP nr 14, 171 zł - SP nr 13 i 183 zł - Gimnazjum nr 7. Niewiele wyższe koszty odnotowano w Gimnazjum nr 6 - 228 zł. Warto zauważyć, że trzy z wymienionych czterech szkół to tzw. tysiąclatki, ocieplone z wymienionymi węzłami cieplnymi i stolarką. Widać więc, że w tych szkołach warto było zainwestować pieniądze w remonty. SP nr 14, wg raportu oświatowego sporządzonego w ubiegłym roku, który omawialiśmy obszernie na łamach TIT, jest jednocześnie szkołą, w której koszt kształcenia jest najniższy w mieście w przeliczeniu na ucznia i wynosił 4635 zł (za 2008 r.). W tym momencie warto byłoby popatrzeć na zestawienie pokazujące wpływ kosztów utrzymania placówki na poziom kształcenia, ale takiego zestawienia nikt raczej nie odważy się sporządzić.
Dobrze, że zestawienie kosztów mediów w ogóle się pojawiło. Jeśli dane będą uzupełniane z roku na rok to z czasem powinny stać się źródłem rzetelnej wiedzy na temat zarządzania placówkami, a odpowiedni system motywacji i karania (niekoniecznie „po premii”) może przynieść spore efekty, w tym motywować do oszczędzania nie tylko dyrekcję szkoły i pracowników, ale i uczniów.
W zestawieniu mamy też wymienione koszty utrzymania miejskich przedszkoli. Informacje są równie ciekawe, co w przypadku szkół i pokazują jasno, które z placówek powinny być natychmiast zamknięte. Ale to już temat na inny artykuł.


PS Ciekawe, czy zestawieniem dotyczącym kosztów utrzymania placówek oświatowych zainteresują radni miejscy m.in. z Komisji Budżetowej.


Agnieszka Łuczak   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 7 (1021) z dnia 18 Lutego 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator