tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

UWAGA. DO TEJ KATEGORII OGŁOSZENIA BĘDĄ ...
czytaj dalej »

JERZY RATAJSKI - pediatra, neurolog dziecięcy, ...
czytaj dalej »
 
Różności

 Ciąża na rauszu

 
Miesiąc temu za sprawą ciężarnej z ilością alkoholu we krwi wskazującą na stan ciężkiego alkoholowego upojenia Tomaszów przez chwilę znów znalazł się na czołówkach gazet i portali internetowych. - Jedyny pożytek z tej, jakże smutnej historii jest taki, że do wielu kobiet będących w ciąży dotarło, że ponoszą odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za drugiego człowieka, którego powołały do życia. I może to być nawet odpowiedzialność karna - mówi Halina Goździk z Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (MKRPA).



Z ulotki wydanej przez MKRPA: Jeśli w czasie ciąży wypijesz choćby kieliszek wina lub jedno piwo, twoje nienarodzone dziecko wypije wraz z Tobą.
Ile kieliszków wypiła 24-latka, u której w organizmie lekarze odnotowali 4,5 promila alkoholu? Na to pytanie nie uzyskamy odpowiedzi, bo należałoby je zadać matce, która najprawdopodobniej urodziła dziecko z zespołem FAS. FAS (Fetal Alcohol Syndrome) to nazwa zespołu objawów związanych z fizycznymi i umysłowymi wadami rozwojowymi spowodowanymi przez picie alkoholu w czasie ciąży.
Z oficjalnych badań prowadzonych w Polsce wynika, że problem alkoholowy dotyczy ok. 900 kobiet w ciąży rocznie. Ile jest przypadków niezdiagnozowanych? - Tego zapewne nie wie nikt - mówi Małgorzata Markiewicz, pedagożka z MKRPA, edukatorka ds. FAS. - Nie mam złudzeń, że takie kobiety są również w Tomaszowie. Przypuszczam też, że problem narasta, czyli coraz więcej kobiet w ciąży sięga po alkohol. Opinia pani pedagog podparta jest badaniami. Z roku na rok coraz więcej kobiet przyznaje, że w czasie ciąży zdarzało im się pić alkohol. W 2010 r. aż 60% kobiet na oddziałach położniczych przyznało, że sięgało po alkohol. - Problem polega też na tym, że nie ma dawki alkoholu, którą można uznać za bezpieczną. Jest to bardzo indywidualne - dodaje M. Markiewicz.
Sytuację ciężko jest nie tylko zdiagnozować, ale i oszacować. Ciężarna nie chwali się, że pije. - Od czasu, gdy pracuję w MKRPA, raz pojawił się ojciec dziewczyny w ciąży i przyznał, że jego córka pije alkohol. To była anonimowa wizyta. Ten pan oczekiwał jedynie porady - mówi pani pedagog. - Jedyne co możemy robić, to tłumaczyć i wierzyć, że kobieta przestanie pić. Prawnie ta kwestia nie jest uregulowana.
Zdarza się, że najbliższa rodzina zwraca się do MKRPA z prośbą o wszczęcie postępowania wobec pijącej osoby. Procedura jest zawsze ta sama. Uruchamiane jest postępowanie komisyjne. Osoba jest wzywana, dowiaduje się, gdzie może znaleźć pomoc. Jeśli pije nadal, to komisja kieruje ją do lekarza biegłego, ten do sądu. Sąd może wydać decyzję o leczeniu przymusowym. Problem polega na tym, że jeśli ktoś nie chce się leczyć, nie widzi problemu, to formalnoprawne działania nie zmuszą go do czegokolwiek. Jednorazowe odtrucie nie załatwia niczego. Niestety narzędzi do walki z alkoholem, w tym z alkoholem w ciąży, jest bardzo mało. Głównym jest profilaktyka, ale jej skuteczność widać na co dzień. M. Markiewicz jest jednak przekonana, że choć co do skuteczności są zastrzeżenia, to robić coś trzeba.
Przypadki dzieci z zespołem FAS są diagnozowane, ale z reguły nie zgłaszają się z tym problemem matki biologiczne. Robią to rodziny zastępcze, adopcyjne, czasem dziadkowie.
- Przez dwa lata mojej pracy w komisji pojawiła się tylko jedna biologiczna matka z córką w sprawie diagnozy. W tym przypadku działa mechanizm wyparcia. Trudno jest matce przyznać, że dziecko choruje z jej powodu - mówi M. Markiewicz. - Wierzę, że przypadek, który miał miejsce w Tomaszowie, da do myślenia kobietom w ciąży. Chciałabym też, by nastąpiły zmiany w ustawodawstwie. Leczenie pod przymusem jest mało skuteczne, ale zmuszenie do leczenia w czasie ciąży może dać szansę przynajmniej dziecku.
M. Markiewicz prowadzi szkolenia na temat FAS z pedagogami szkolnymi, pracownikami MOPS, kuratorami szkolnymi, nauczycielami przedszkoli, słowem ze wszystkimi, którzy mogą stykać się z dziećmi dotkniętymi tą chorobą.
Zespół FAS najczęściej rozpoznawany jest, gdy dziecko idzie do szkoły. Dopiero wtedy widać, że nie radzi sobie z nauką, ma słaby kontakt z rówieśnikami, jest roztargnione, często cierpi na niedowagę. Po rozpoznaniu FAS dziecko z orzeczeniem ma wydłużone poszczególne etapy kształcenia, dodatkowe zajęcia, ich indywidualizację. Może mieć też orzeczoną niepełnosprawność. - W naszych szkołach jest jedynie dwójka dzieci ze zdiagnozowanym zespołem FAS. W jednym przypadku na diagnozę zdecydowała się matka dziecka, w drugim ojciec. Objawy FAS rzutują na całe życie dziecka, a potem dorosłego człowieka.
W zależności od tego, ile alkoholu dostanie się do organizmu dziecka, takie szkody wywołuje. Zawsze narażony jest mózg. Poza tym objawów może być bardzo wiele. Podstawowe objawy wynikają z uszkodzenia centralnego układu nerwowego i deformacji twarzy dziecka.


Agnieszka Łuczak   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 24 (1195) z dnia 14 Czerwca 2013r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator