tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
UWAGA. DO TEJ KATEGORII OGŁOSZENIA BĘDĄ ...
czytaj dalej »

UWAGA. DO TEJ KATEGORII OGŁOSZENIA BĘDĄ ...
czytaj dalej »

REMONTY, KOMPLEKSOWE WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, glazura, ...
czytaj dalej »
 
Opinie

 Choćby chcieli to nie wjadą

 
Służby ratownicze, a w szczególności straż pożarna narzekają na sytuację na kilku ulicach w mieście. Mają poważne problemy z dojazdami do niektórych nieruchomości na osiedlu Strzelecka i Niebrów.



Nie ma szans, by strażacy przejechali przez ul. Biernackiego.


W których miejscach strażacy muszą mieć zabezpieczony specjalny dojazd przeciwpożarowy i hydranty reguluje dokładne rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji.
Wymagania odnoszą się do wielu danych technicznych budynków, ich usytuowania, ilości zamieszkujących lub przebywających w nich ludzi i jeszcze wielu, wielu czynników. Nie będziemy ich przytaczać. Pominiemy również rozporządzenia dotyczące budynków użyteczności społecznej i produkcyjnych. Ze względu na dokładne kontrole mają one w ogromnej większości spełnione wymagania przeciwpożarowe.
W naszym mieście są jednak problemy z niektórymi blokami. A prawo stanowi jasno. Droga przeciwpożarowa powinna zostać wyznaczona przy budynkach wielorodzinnych, mających przynajmniej pięć kondygnacji nadziemnych.
Z prostej przyczyny nie wszędzie te wymagania były spełnione. Osiedla te projektowane były kilkadziesiąt lat temu, w czasach gdy nie obowiązywały takie restrykcyjne przepisy. Przez lata, gdy prawo się zmieniało, również na nich nic nie robiono. Teraz płaci za to np. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przodownik”, bo najgorzej jest w przypadku wieżowców. Specjaliści ze straży pożarnej mieli wiele wątpliwości co do zabezpieczeń przeciwpożarowych na terenie osiedla Niebrów. Przede wszystkim związane z wieżowcami.
Spółdzielnia od razu wzięła do serca zalecenia i natychmiast były one realizowane. Ze względu jednak na koszty straż zgodziła się na przesunięcie niektórych prac na przyszłe lata.
W 2009 r. „Przodownik” wymienił wszystkie podziemne hydranty na zewnętrzne wokół wieżowców oraz poprawił stan dróg przeciwpożarowych. - Wjazd do niektórych z nich został zablokowany składanymi przeszkodami - mówi Jan Nowakowski, prezes SM „Przodownik”. - Klucze do nich otrzymali strażacy.
Ta część zadania kosztowała 93.992 zł.
W tym roku, po serii podpaleń na korytarzach, spółdzielnia wymienia drzwi we wszystkich klatkach schodowych w wieżowcach i do piwnic. W sumie kosztować to będzie 120 tys. zł.
W przyszłym roku, również w najwyższych budynkach, zamontowane zostaną klapy oddymiające w klatkach schodowych na 11 kondygnacji, o łącznej wartości 280 tys. zł.
To ogromne wydatki, ale spółdzielnia nie ma wyjścia, bo konsekwencje niespełnienia wymogów mogą być bardzo poważne. Łącznie z wyłączeniem budynków z użytkowania.
Mimo wprowadzanych zmian, strażacy twierdzą, że wszystkie akcje ratownicze wokół wieżowców są bardzo utrudnione. Winna jest jednak nie spółdzielnia, ale mieszkańcy.
- Parkują samochody bez pojęcia - mówi jeden z ratowników. - Zastawiają wjazdy na drogi przeciwpożarowe. Stawiają je blisko budynków. Gdyby doszło do pożaru, jak mamy podjechać wozem bojowym? - pyta.
O wiele gorsza sytuacja jest na ulicach Biernackiego, Chemików i Technicznej na osiedlu Strzelecka.
- Jak mamy wezwanie na ul. Biernackiego, najpierw wysiada jeden z nas, biegnie wzdłuż ulicy i patrzy czy w ogóle przejedziemy - mówi jeden ze strażaków. - Praktycznie zawsze jest to niemożliwe.
Dlaczego? Bo po dwóch stronach wąskich ulic zaparkowane są osobówki.
Inaczej problem postrzegają mieszkańcy. - To gdzie mamy parkować - pyta Adrian Kiziołek, który często przyjeżdża na Niebrów. - Jak wymagane są drogi przeciwpożarowe to niech spółdzielnia wygospodaruje miejsce dla aut - mówi pan Janusz z os. Strzelecka.
Z tym nie jest jednak tak łatwo, miejsc na przyszłe parkingi nie ma zbyt wiele, a samochodów wciąż szybko przybywa. Problem jest również w tym, że coraz częściej na osiedlach nieruchomościami zarządzają wspólnoty mieszkaniowe, które nie zawsze są zgodne co wybrać - trawnik czy parking. Spółdzielnie mieszkaniowe radzą sobie jak mogą.
- By spełnić warunki przeciwpożarowe, niekiedy poszerzamy parkingi - mówi kierownik jednej ze spółdzielni. - By zgodzili się na to mieszkańcy robimy to po kosztach, tak zwaną metodą gospodarczą.
Nad poprawą sytuacji na ul. Biernackiego, Chemików i Technicznej wciąż myśli Krzysztof Strucki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Grota”, który zarządza os. Strzelecka.
- Spełniliśmy wszystkie inne wymagania straży pożarnej we wszystkich naszych nieruchomościach - mówi. - Z tymi ulicami jednak niewiele możemy zrobić. Z prostej przyczyny. To drogi miejskie, a nie osiedlowe. Będziemy chcieli namówić naszych mieszkańców i wspólnoty na działania mające na celu poszerzenie tych ciągów komunikacyjnych. Gdy będzie takie przyzwolenie od razu wystąpimy z propozycją do miasta.
Prezes K. Strucki dodaje również, że cały czas szukane są miejsca na dodatkowy parking na tym osiedlu. - Rozpatrujemy możliwość jego budowy choćby na części zaniedbanego i niespełniającego już pierwotnego zdania, asfaltowego boiska w środku osiedla. To z pewnością przyczyniłoby się do upłynnienia ruchu na zatłoczonych uliczkach.
Dariusz Banaś, zastępca naczelnika Wydziału Inżyniera Miasta przyznaje, że nie rozpatrywane były możliwości rozbudowania tych trzech ulic, ale jest otwarty na propozycje.
Znając jednak skłonność ludzi do nieporozumień, problem nie zostanie tak szybko rozwiązany. No chyba, że cierpliwość straci straż pożarna i wyda wytyczne i terminy realizacji.
Dyskutując o drogach przeciwpożarowych zastawionych przez auta należy pamiętać o jeszcze jednaj kwestii. Mieszkańcy osiedli najczęściej między blokami mają ustanowioną strefę zamieszkania, a to oznacza, że są zmuszeni do parkowania aut tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Teoretycznie policja lub straż miejska może nakładać za inne zachowania mandaty.
Nie o to jednak chodzi. Najważniejsze jest dobro ogółu. Spółdzielnie i mieszkańcy muszą zrozumieć, że nowe parkingi muszą odciążyć drogi przeciwpożarowe, bo może dojść kiedyś do sytuacji, że ratownicy nie dotrą do kogoś na czas.


war   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 32 (1047) z dnia 13 Sierpnia 2010r.
W dziale Opinie dostępne są również artykuły:

    Pokaż pełny spis treści
     
    Kontakt z TIT
    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
    ogloszenia@pajpress.com.pl

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
    tel: (44) 724 64 17 wew. 28

    Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
    tel: (44) 724 24 00
    redakcja@tomaszow-tit.pl
    Artykuły
    Informator