tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

BIURO Podatkowe "Berry", księgi, ewidencje VAT, ...
czytaj dalej »

FHU REMONT - PROFI* remontowo-wykończeniowe, ...
czytaj dalej »
 
Sport

 Będę karateką lub strażakiem

 
– Karate poznałem w pierwszej klasie gimnazjum i z początku nie byłem nim zachwycony. Teraz nie zamieniłbym go na żaden inny sport – mówi 18-letni zwycięzca plebiscytu na najpopularniejszego – najlepszego sportowca powiatu tomaszowskiego w 2009 roku.

Ryszard Pożyczka: Twoje zwycięstwo plebiscytowe było wyjątkowo wyraźne. Zebrałeś ogromną liczbę głosów. Jak to odebrałeś?
Łukasz Czechowicz: Wygrać plebiscyt TIT na najlepszego sportowca powiatu to wielki zaszczyt. Nie spodziewałem się tego tryumfu. A już liczba zdobytych punktów jest zupełnym zaskoczeniem. Zupełnie nie wiem, skąd wzięło się tak wielkie poparcie dla mojej kandydatury. Przecież ja, jeszcze w sumie sportowy nowicjusz, rywalizowałem z wieloma uznanymi mistrzami. Wygrana w takim gronie jest wręcz szokująca. Myślę jednak, że na mnie skoncentrowały się głosy całego tomaszowskiego światka karateków, a przy tym miałem duże wsparcie kolegów ze szkoły.
Jak się rozpoczęła twoja przygoda
z karate?
– Do 13 roku życia nie uprawiałem żadnego sportu. Mieszkam w Małczu, a tam poza kopaniem piłki nic innego nie ma. Gdy trafiłem do Gimnazjum w Lubochni, zobaczyłem plakaty zachęcające do uprawiania karate. Trener Paweł Walczak akurat wtedy uruchamiał w naszej szkole filię Bonsai. Z grupą kolegów wybraliśmy się na pierwsze zajęcia i tak już zostało, choć z początku nie byłem karate zachwycony. W miarę szkolenia sport ten coraz bardziej mnie wciągał i dziś nie zamieniłbym go na żaden inny.
Czy szybko przyszły sukcesy?
– Na sukcesy trzeba było długo czekać. Pierwsze dwa lata to czysta nauka i coraz cięższa praca. Dopiero gdy zdobyliśmy solidne podstawy, trener zabrał nas na pierwsze zawody. Na początku płaciliśmy frycowe, ale z czasem występy były całkiem udane. Medale ubiegłorocznych mistrzostw Polski juniorów są pierwszymi znaczącymi osiągnięciami.
– Gdzie obecnie się uczysz i jak godzisz naukę ze sportem?
– Jestem uczniem Technikum Samochodowego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3. Z nauką radzę sobie całkiem nieźle, choć do najwybitniejszych uczniów nie należę. Mam przyzwoite oceny i chyba nie powinienem mieć problemów z dotarciem do matury. Treningi karate nie zdominowały mojego życia. Mam czas i na sport, i na naukę, i na rozrywkę.
– Jakie cele sportowe postawiłeś sobie na obecny rok?
– Najważniejsze dla nas wszystkich – całego Bonsai, będą drużynowe Mistrzostwa Europy Regionów. Nasz region to województwa łódzkie i pomorskie. Poważnie myślimy o medalu. Chciałbym też dobrze wypaść w Lidze Europejskiej. No i oczywiście mistrzostwa Polski. Przydałby się złoty medal.
– Startowałeś w dwóch odmianach karate – WKF i shotokan. Czy nadal tak będzie?
– Oczywiście. W shotokan rozgrywane są tylko imprezy rangi mistrzowskiej. By podnosić poziom, trzeba na bieżąco konfrontować swe umiejętności
z najsilniejszymi, trzeba uczestniczyć w licznych turniejach, a to oznacza udział w zawodach WKF.
– Czym chciałbyś się w przyszłości zajmować?
– Na razie karierę wiążę ze sportem
i jeśli będzie taka możliwość, to zamierzam studiować w Akademii Wychowania Fizycznego. Mógłbym też być strażakiem. Drugim wyjściem jest więc nauka w szkole pożarniczej w Częstochowie.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 11 (1025) z dnia 18 Marca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator