tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sprzedaż Choinek Świątecznych. Tomaszów ul. ...
czytaj dalej »

SKUP AUT, kupię każde auto uszkodzone, rozbite ...
czytaj dalej »

SPECJALISTA NEUROLOG MARIA PIASTA*, ul. Rolna ...
czytaj dalej »
 
Relacje

 Aktywna droga Leadera

 
Ponoć do wyobraźni najlepiej przemawiają pieniądze. Stowarzyszenie Dolina Pilicy ma „do przerobienia\" 7,3 mln zł. O stowarzyszeniu działającym na terenie sześciu okolicznych gmin pięć lat temu jeszcze nikomu się nie śniło.



Niemal cały zarząd stowarzyszenia podczas wizyty
w Abrizji we Włoszech.


LGD, czyli początki
O tym, że dla wsi i społeczności wiejskich będą centralnie przydzielane środki było wiadomo od chwili, gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Oczywiście wiedzieli o tym ci, co chcieli, a nie ci, co powtarzali za pewną grupą polityków, że UE doprowadzi do zniszczenia polskiego rolnictwa, a następnie całej Polski. Na początku wieku zaczęły w kraju powstawać, najpierw nieformalne, lokalne grupy działania (LGD). Z czasem było ich już ok. 80.
Informacje o przygotowaniach do powstania nowego narzędzia aktywizującego wiejskie społeczności, kładącego nacisk na oddolne podejście i podejmowanie lokalnych problemów, zaczęły trafiać w teren poprzez m.in. gminne centra informacji.
Animatorami tworzenia lokalnej grupy działania na naszym terenie byli mieszkańcy gminy Inowłódz. Ponieważ jednym z kryteriów przystąpienia do pilotażowego programu Leader+ było zaludnienie na objętym działaniem terenie (powyżej 10 tys. mieszkańców), do współpracy zaproszono gminę Tomaszów. Tak zrodził się sojusz inowłodzko-tomaszowski.
Rezultatem realizacji pierwszego projektu było wyłonienie lokalnych aktywistów i opracowanie lokalnej strategii rozwoju dla obszaru obu gmin. Całość działań w kraju przygotowywała wówczas do wdrożenia Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa działająca przy Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Leader+ zaczął być realizowany jesienią 2005 r. Chodziło o to, by tworzyło się partnerstwo. Zatem nie tylko zamykanie się w wąskiej grupie społeczników, ale też podejmowanie współpracy z sektorem gospodarczym i z samorządem.
Formalności na początku nie brakowało. W LGD musieli być przedstawiciele wszystkich trzech sektorów: społeczni aktywiści, przedsiębiorcy i samorządowcy. Pierwszy zrealizowany projekt, „Wsparcie tworzenia lokalnej grupy działania i opracowania zintegrowanej strategii rozwoju obszarów wiejskich w dolinie Pilicy” polegał na wyłonieniu przedstawicieli gmin i opracowaniu strategii.

Dolina Pilicy
26.05.2006. LGD, po odbyciu walnego zebrania, wyłonieniu władz, uzyskała osobowość prawną i status organizacji pozarządowej. To był moment, w którym lokalna grupa działania stała się formalnie podmiotem mającym prawo aplikowania o dalsze środki.
Następnym był projekt: „Pilica, rzeka, która łączy”. To był początek wdrażania opracowanej wcześniej strategii. W ramach tego projektu wykonano kompleksową dokumentację techniczną zagospodarowania terenu OSiR w Inowłodzu. Powstała dokumentacja koncepcyjna zagospodarowania ogrodów smardzewickich, opracowanie koncepcyjne szlaku kajakowo-rowerowego na odcinku Smardzewice - Inowłódz. Wykonano też pełne oznakowanie szlaku kajakowego na tym odcinku. Stowarzyszenie wydało dwa foldery promocyjne okolic Tomaszowa: „Atrakcje turystyczne doliny Pilicy” i „Pilica, rzeka, która łączy”. W ramach rewitalizacji chaty wiejskiej w Brzustowie stowarzyszenie zakupiło rekwizyty regionalne. Doposażyło wszystkie zespoły regionalne łącznie z orkiestrami dętymi w stroje i instrumenty. W okresie trwania projektu finansowało lub współfinansowało wiele imprez integracyjno-promocyjnych m.in. sobótki, Festiwal w Krajobrazie, dożynki spalskie, Dni Inowłodza.
- Najważniejsza jednak w tym czasie była zdobywana wiedza. Udział w szkoleniach, warsztatach okazał się bardzo cenny. Wizyta we włoskim LGD stała się bezcennym doświadczeniem dla członków naszego stowarzyszenia. Tam zdobyliśmy wiedzę, jak Włosi potrafili pozyskać pieniądze i jakie są tego trwałe rezultaty. Poznaliśmy mechanizmy, które u nas były jeszcze w powijakach - opowiada Bronisław Helman, prezes „Doliny Pilicy”.

Ekonomia i logika
W pewnym momencie okazało się, że środki będą rozdysponowywane w zależności od ilości mieszkańców, którą LGD reprezentuje. Działając w oparciu o dwie gminy Dolina Pilicy miała szansę pozyskać niewiele środków, bo gminy Tomaszów i Inowłódz to łącznie ok. 14 tys. mieszkańców. - Analizując sytuację i korzystając z podpowiedzi Urzędu Marszałkowskiego, zaczęliśmy „zbliżać się” do siebie, Dolina Pilicy i LGD, Zalew Sulejowski. W organizacji powstałej w gminie Wolbórz koncentrowano się na problemach związanych z zalewem. Rozmowy z jej prezesem, Zbigniewem Gołębiewskim, na temat połączenia obu organizacji okazały się niezwykle trafione. Po tym kroku nastąpiła refleksja. Skoro Wolbórz, to czemu nie inni. Sulejów, Mniszków. Pozytywnie do projektu odniósł się też Andrzej Popłoński, wójt gminy Lubochnia - opowiada prezes Helman.
Następnym krokiem było spotkanie z wójtami wszystkich zainteresowanych gmin. Stanowisko samorządów wyrażane przez wójtów było bardzo istotne. Bez sprzymierzeńców w osobach reprezentantów gmin stowarzyszenie nic by nie wskórało.
Przygotowania do aplikowania o pieniądze były i są intensywne. Obszar kilku gmin związanych z Doliną Pilicy jest dość jednorodny. Ludzie żyją tu podobną problematyką. Z tego faktu wypływają pewne priorytety - rozwój turystyki, która pozwala na tworzenie miejsc pracy, na dawanie zajęcia osobom odchodzącym od rolnictwa, na wzrost aktywności i w następstwie zamożności. Kłopotów jest co niemiara, bo stan Zalewu Sulejowskiego nie sprzyja snuciu wielkich planów. Z drugiej strony stowarzyszenie, już jako partner, rozmawia z łódzkim Regionalnym Centrum Ekohydrologii prof. Krzysztofa Zalewskiego. Stowarzyszenie ma też możliwość wpływania na zachowania ludzi mieszkających w tym obszarze. Kształtowanie postaw proekologicznych, determinację w budowie kanalizacji, oczyszczalni itd. Inny sposób użytkowania ziemi, a przede wszystkim zmienianie ludzkich przyzwyczajeń i postaw.
Po drugiej stronie
W pierwszym etapie, gdy tworzyły się LGD środki rozdzielane były centralnie. W następnej kolejności zapadła decyzja, że ich podział trzeba przenieść do urzędów marszałkowskich. Podczas realizacji II schematu Programu Leader+ w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi była jedna osoba zajmująca się bliżej tym procesem. Dziś, w jego regionalne wdrażanie w ramach IV osi Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Departamencie Funduszu Rozwoju Obszarów Wiejskich zaangażowanych jest ok. 40 osób i wciąż trwa nabór na kolejne stanowiska.
Do dziś wszyscy uczą się wszystkiego. Rozporządzenia regulujące działania, rozdział środków podpisywane są w ostatnich chwilach. Procedury wciąż utykają. Środki na wiele projektów od dawna powinny być już uruchomione, tymczasem trwa wielkie oczekiwanie. Wszystko razem powoduje, że takie stowarzyszenie jak Dolina Pilicy jest w mocno kłopotliwej sytuacji. Bez wsparcia samorządów nie byłoby w stanie funkcjonować.
Do tej pory Dolina Pilicy realizowała konkretne projekty. Teraz stowarzyszenie stanęło również niejako po drugiej stronie. Dzięki współpracy z Urzędem Marszałkowskim przyjmować będzie wnioski, oceniać je. Wnioski muszą być zgodne z opracowaną wcześniej lokalną strategią. Sukcesem jest uzyskanie akredytacji pozwalającej na dokonywanie merytorycznej ich oceny. Ostateczną decyzję w sprawie dofinansowania podejmuje Urząd Marszałkowski lub Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w zależności od typu wniosku. Projekty mogą przygotowywać samorządy, organizacje lub osoby fizyczne.
28 grudnia został ogłoszony pierwszy nabór na tzw. małe projekty. Obejmują one kwoty refundowane do 25 tys. zł przy 70% dotacji. Budżety tych projektów są więc w granicach 30-35 tys. zł. Stowarzyszenie Dolina Pilicy stawia sobie za cel wychodzenie z tymi projektami do społeczności lokalnych w obszarach rozwoju turystyki, rozwoju rękodzieła, społecznej aktywizacji. Są to wszystko działania przyjazne gminom. W I kwartale 2010 r. rozpocznie się nabór dla samorządów na projekty w ramach odnowy i rozwoju wsi. Od wiosny natomiast prowadzony będzie nabór wniosków na różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej oraz na tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw dla osób fizycznych. Dofinansowanie w tych projektach sięga 50% wartości wniosku. Celem jest ogólne podniesienie aktywności zawodowej oraz tworzenie miejsc pracy dla mieszkańców wsi odchodzących od działalności rolniczej.
Wadą projektów jest konieczność wyłożenia 100% kwot. Refundowanie następuje dopiero po rozliczeniu wniosków. Potrzebna jest zatem determinacja, solidne przygotowanie wniosków i wiara w to, że zostały rzetelnie przygotowane.

Zostanie ślad?
Na zachodzie Europy, w innych krajach UE, lokalne społeczności doskonale radziły już sobie z działaniami jakie podejmuje Dolina Pilicy. Bardziej ufne, niezależne, wykorzystywały znakomicie środki finansowe i skutecznie je przetwarzały. Zasada była jedna - to ludzie w swoich wsiach, podczas wiejskich spotkań, zebrań mieli decydować, na co wydawać unijne pieniądze, by w różnych obszarach podnosić jakość swojego życia. - Na początku naszej działalności mieliśmy się tych zasad dopiero uczyć. Mówiąc górnolotnie, wszystko to sprowadza się do budowy społeczeństwa obywatelskiego. U nas wciąż jeszcze społeczność lokalna nie czuła, że ma narzędzie, które umożliwi to realizować. Z drugiej strony, cała struktura organizacyjno-administracyjna nie jest przygotowana do takiej filozofii rozwiązywania problemów - twierdzi prezes Helman.
Mówiąc oględnie, takie stowarzyszenie jak Dolina Pilicy w pewnym momencie staje się, nie tyle konkurentem, ale dodatkowym partnerem funkcjonującym na obszarze zarezerwowanym dotychczas wyłącznie dla samorządu. Bardzo dużo zależy więc od atmosfery panującej w urzędzie gminy. Inicjatywa może być traktowana jako pomocnicza i uzupełniająca. Gorzej, gdy jest postrzegana jak konkurencja.
Jednak największym problemem jest docieranie do ludzkiej świadomości. Przełamywanie nieufności. Wyjaśnianie, że to nie są pomysły z kosmosu, ale konkrety, że coś samemu można zrobić, mieć pieniądze na projekty, które sami opracujemy i zrealizujemy. Nawet przeprowadzenie konkretnego działania nie sprawia, że ludzie nabierają przekonania do pracy na poziomie LGD. Bywa tak, że traktują projekt jako okazję do sfinansowania tej czy innej dotychczas niedostępnej atrakcji. Wciąż nie widzą oddziaływania kulturowego, mentalnego wszystkich poczynań związanych z realizacją projektu. Wciąż jest tak, że tylko pieniądze przemawiają do wyobraźni i pobudzają aktywność. Tymczasem pieniądz jest ostatnim ogniwem w tym wspólnym budowaniu, tworzeniu ludzkiej solidarności, wartości dodanej i cieszeniu się jej jakością.
Leader wymaga bardzo społecznej postawy, a tego wciąż brakuje. Ludzie siedzą, patrzą i… czekają. Aktywność ujawnia się w ostatnim momencie. Wciąż mamy do czynienia z biernością i postawami roszczeniowymi.

Władze, biuro
i jeszcze raz pieniądze
Stowarzyszenie ma już biuro z prawdziwego zdarzenia. Siedziba mieści się w budynku „Przyjaźni” przy ul św. Antoniego. Zaczynali od półtora etatu. Teraz pracują cztery osoby, w tym jedna do obsługi projektów. Prezes stowarzyszenia jest jednocześnie kierownikiem biura. Biuro pełni też funkcję bezpłatnego punktu doradczego dla tych, którzy sami tworzą wnioski.
W zarządzie stowarzyszenia są po dwie osoby z każdej gminy. Wszyscy mają dokładnie rozpisane zakresy obowiązków. Można powiedzieć, że z niczego, przy splocie wielu okoliczności - powstała regularna jednostka organizacyjna. Organem decyzyjnym jest rada stowarzyszenia. W radzie zasiadają wójtowie, jest więc układ kontraktowy. Organizacyjnie stowarzyszenie podlega marszałkowi województwa, ale skład rady pokazuje, że kontakt z lokalnym samorządem, z wójtem jest szalenie istotny. Ten układ znów przekłada się na bardzo konkretne pieniądze. Gminy opodatkowały się na rzecz stowarzyszenia kwotą 15 tys. zł każda rocznie. I trzeba wiedzieć, że bez tych pieniędzy, na dziś formalne funkcjonowanie stowarzyszenia byłoby niemożliwe.
Obok podstawowej roli przy wdrażaniu własnej lokalnej strategii rozwoju we współpracy z urzędem marszałkowskim, stowarzyszenie zrealizowało i rozliczyło w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki trzy projekty: „Aktywność nie kończy się po pięćdziesiątce”, „Okolice Tuwima. Integracja malowana wrażliwością i słowem poety” - piękny projekt dowartościowujący mało znane tereny w oparciu o konkretnych, znanych ludzi, „Historia integruje pokolenia” - to na bazie bunkra w Konewce i z udziałem Juliusza Szymańskiego, twórcy trasy turystycznej.
Jest w trakcie realizacji kolejnych projektów: „Pomagam mieszkańcom Doliny Pilicy” oraz „Mieszkańcy Doliny Pilicy rozwijają agroturystykę”. W ramach podjętych działań uczestnicy zapoznają się z zasadami obsługi ruchu turystycznego i uczęszczają na kurs jęz. angielskiego, a także na kurs na pilarzy oraz dla młodszych ratowników WOPR.
Kolejnych kilka projektów jest w opracowaniu.
Jak popatrzeć na te 7,3 mln zł, to nie są wcale duże pieniądze. Na ok. 50 tys. mieszkańców i na lata 2007-2013. Wychodzi ok. 1 mln zł na gminę i niecałe 150 zł na osobę.
Ale nie tylko o pieniądze tak naprawdę chodzi. Również o to, by coś trwałego i pozytywnego po nas zostało w ludzkiej świadomości…
Agnieszka Łuczak

Stowarzyszenie Dolina Pilicy.
Biuro: Monika Płuciennik - pracownik informatyczno-biurowy, Paulina Kołodziejska - pracownik kadrowo-księgowy, Bartłomiej Gierak - pracownik ds koordynacji projektów, Bronisław Helman - kierownik biura.
Zarząd: Bronisław Helman, Sławomir Zwierzchowski, Bożena Matuszewska-Pająk, Dominik Dajcz, Barbara Dziubałtowska-Chachuła, Ewa Jagielska, Szczepan Goska, Elżbieta Milczarek, Ewa Kwaśkiewicz-Tomasik, Konrad Piekarski, Julian Ryś, Sławomir Tworek.
Rada: Henryk Sęk, Cezary Krawczyk, Franciszek Szmigiel, Anna Węglarska, Anna Mizgalska-Dąbrowska, Tadeusz Wąs, Zbigniew Gołębiewski, Robert Kosiacki, Ewa Korzeniewska, Agnieszka Jóźwik, Kazimierz Głowa, Hieronim Nawrocki, Janina Kisielińska, Janusz Ciesielski, Piotr Abratkiewicz, Władysława Krawczyk, Andrzej Popłoński, Tadeusz Skoneczny, Marcin Tuz, Paweł Bachura, Stanisław Baryła, Jerzy Balcerzak, Marek Brajczewski, Wacław Kozub.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 51 (1014) z dnia 24 Grudnia 2009r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator