
Starostwo ma do swojej dyspozycji dwa służbowe samochody osobowe. Kilkuletniego forda focusa i wysłużonego opla vectrę. Na co dzień jeździ nimi etatowy kierowca, ale za kierownicą mogą usiąść również inni upoważnieni, czyli starosta tomaszowski, członkowie Zarządu Powiatu i naczelnicy wydziałów. W sumie 16 osób przeszło lub jest w trakcie badań lekarskich, takich samych, jakie przechodzą zawodowi kierowcy. Specjaliści ocenią ich ogólny stan zdrowia, również kondycję psychiczną i motorykę. Tylko po pozytywnym zaliczeniu badań będą mogli prowadzić samochody służbowe. Decyzja starosty Piotra Kagankiewicza, poparta uchwałą Rady Powiatu, jest w pełni uzasadniona.
- Jestem pewien, że wszyscy pracownicy posiadający prawo jazdy umieją jeździć - mówi P. Kagankiewicz. - Korzystanie jednak z samochodu służbowego stawia przed nami pewne wymogi prawne. Nie może nim kierować osoba, która ich nie spełnia. Oczywiście samochody służbowe są ubezpieczone, ale na drodze każdemu mogą przydarzyć się różne sytuacje. By nie było problemu z uzyskaniem wypłaty odszkodowania, samochodami muszą kierować osoby w pełni uprawnione. I stąd te badania.
Urzędnicy podchodzą do nich z lekkim uśmiechem.
- Specjaliści każą nam wykonywać przeróżne zadania - mówi jeden z naczelników. - Badają również naszą sprawność psychofizyczną. Jest przy tym trochę śmiechu, ale inicjatywa jest słuszna.
|