tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
BICOM mgr. E. RUSINEK Komputerowe testowanie i ...
czytaj dalej »

SPECJALISTA NEUROLOG MARIA PIASTA, ul. Rolna ...
czytaj dalej »

JERZY RATAJSKI - pediatra, neurolog dziecięcy, ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Spływy, ale w zgodzie z naturą

 

Gdy jest piękna pogoda, na Pilicy robi się tłoczno. W sobotę, 9 lipca z nurtem spływały setki kajaków. Taka forma wypoczynku jest coraz bardziej popularna. I dobrze. Nadszedł już jednak czas, by zastanowić się, czy przy obecnej organizacji spływów nie cierpi na tym przyroda. Specjaliści twierdzą, że tak, i że powinno się przeprowadzić badania wpływu rozwoju kajakarstwa na środowisko.
W piątek, 8 lipca przez nasz powiat przeszły gwałtowne burze, z nieba lało się również w niedzielę. W sobotę była jednak piękna pogoda. Firmy obsługujące spływy kajakowe po Pilicy miały ręce pełne roboty. Wypożyczenie kajaku, bez dużo wcześniejszej rezerwacji, było bardzo trudne. Na możliwość spływu, przy pięknej pogodzie, czeka wiele grup zorganizowanych.
- Co roku zabieram przyjaciół na wspólne wycieczki po Pilicy - mówi Rafał, rodowity tomaszowianin mieszkający w Łodzi. - Nigdy nie narzekam na brak chętnych. Spływy robią wrażenie na wszystkich. Niestety w tym roku, przez kapryśną pogodę, musiałem już odwoływać dwa terminy.
Niektórzy, szczególnie ci mieszkający w regionie, korzystają z każdej nadarzającej się okazji. Wtedy rzeką spływają setki kajaków i pontonów. Przeważają imprezy jednodniowe, najczęściej na trasie Tomaszów -Zakościele. Coraz częściej jednak wypoczywający decydują się na dwu- i trzydniowe. Czasami nawet na dłuższe wyprawy. Należy pamiętać, że spływy odbywają się nie tylko od Tomaszowa w dół rzeki, ale coraz częściej w jej górnych partiach.
Przewrotnie, choć początkowo władze samorządowe zapowiadały, że spływy staną się prawdziwym produktem turystycznym, zapał do idei zmalał. Wykonano ulotki, mapy, oznakowanie Pilicy, pojawiło się również kilka slipów. Projekt zakładał jednak powstanie całej nadrzecznej infrastruktury turystyki kajakowej. Wprawdzie rzekę wpisano w projekt tras turystycznych łódzkiego szlaku konnego, obecnie nad Pilicą w tej dziedzinie niewiele się jednak dzieje. Tak naprawdę infrastruktura jest powoli organizowana tylko przez lokalne firmy zajmujące się spływami i Stowarzyszenie Dolina Pilicy, które oznakowało trasę.
Interes się jednak kręci, bo Pilicą chce spływać coraz więcej osób. Nikt nie zastanawia się jednak, jaki wpływ taka liczba wypoczywających ma na przyrodę. Ekolodzy i przyrodnicy twierdzą, że spływy są zagrożeniem szczególnie dla ptaków wodno-błotnych.
- Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że spływy to ciekawa forma wypoczynku i nie mamy nic przeciwko nie - mówi Tomasz Dzierżanowski, pracownik spalskiej sekcji Głównej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi. - Organizatorzy powinni jednak egzekwować od swoich klientów kilka zasad.
Nie ma większego problemu, gdy spływ prowadzony jest w sposób kulturalny, jego uczestnicy zachowują się w miarę cicho, a na brzeg wychodzą w miejscach do tego wyznaczonych. Nie ma również problemu, gdy dłużej podróżujący na noclegi zatrzymują się również w miejscach wyznaczonych. I takie są na terenach przyrzecznych. Organizatorzy je znają i pomagają w ich załatwianiu. Często jednak spływy prowadzone są na dziko i w mało kulturalny sposób. Turyści często nadużywają alkoholu. Zachowują się głośno, nie zwracają uwagi, gdzie się zatrzymują i gdzie palą ogniska.
- Dolina Pilicy jest ważnym miejscem lęgowym dla wielu gatunków ptaków - mówi T. Dzierżanowski. - Są płoszone. Najgorzej jednak, gdy na miejsce postoju lub noclegu wybierane są piaszczyste wyspy. Tymczasem na nich wiele ptaków zakłada gniazda i wychowuje młode. Wybierając takie miejsca, chronią się przed drapieżnikami, jak również i człowiekiem.
Przyrodnicy nie chcą już wspominać o wycinaniu na wyspach roślinności, np. na ognisko czy śmieceniu. Ich zdaniem, spływy są już na tyle modne, że nadszedł czas, by zastanowić się na wykonaniem badań naukowych o ich wpływie na środowisko. Gdy nad Pilicą powstawały parki krajobrazowe i inne tereny chronione, nie było tylu kajakarzy i nikt się nad tym problemem nie zastanawiał. A trzeba pamiętać, że nawet gdy kajakarze będą stosować się do zaleceń przyrodników, rzeka i tak może ich przyjąć tylko pewną liczbę.
- Takie badania trzeba będzie zlecić - mówi T. Dzierżanowski. ? Być może będzie z nich nawet wynikać, by ograniczyć spływy w czerwcu czy lipcu. Jednak nie po to, by zapobiec rozwojowi spływów, ale po to, by kolejne pokolenia kajakarzy na Pilicy mogły podziwiać różnorodność przyrody.


war   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 28 (1095) z dnia 15 Lipca 2011r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator