tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Zatrudnię Panów do sprzątania terenów ...
czytaj dalej »

UROLOG SPECJALISTA DR N. MED. K. DĄBROWSKI. ...
czytaj dalej »

GABINET pediatryczno-pneumonologiczno-alergologicz ...
czytaj dalej »
 
Teren

 Poszedł na dno

 





Statek rzeczny ?Spała?, zacumowany do nabrzeża spalskiego stawu, to latem jedna z atrakcji. Zimą skuty lodem, czeka na odwilż, która w tym roku okazała się dla niego ?zabójcza?. Wysoki poziom wody w zbiorniku spowodował zalanie pokładu. Statek poszedł na dno.
?Spała? została przywieziona do Spały w maju 2005 r. ze Skansenu Rzeki Pilicy. To replika (wybudowana przez Marka Szutrnogę) statku wycieczkowego ?Inowłódz?, pływającego po Pilicy pod koniec XIX w. Odbywał regularne rejsy w górę i w dół rzeki do Tomaszowa i Nowego Miasta nad Pilicą.
?Spała? w przeciwieństwie do swojego pierwowzoru nigdy nie pływała. Po przyjeździe do Spały pełniła rolę przybrzeżnej kawiarenki. Replikę ?Inowłodza? kupił spalski restaurator Bogdan Myłyk. Później ?Spała? miała jeszcze kilku właścicieli. Od dwóch lat należy do Roberta Papisa, spalskiego przedsiębiorcy, organizującego Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła Ludowego.
- Statek od kilku lat był zagrożony zalaniem. Przez zimę stał skuty 40-centymetrowym lodem. Nagle przyszły roztopy, lód gwałtownie puścił, poziom wody się podniósł i na pokład wdarła się woda - mówi R. Papis.
Woda przelała się przez burty, zalała dwie kajuty pod pokładem z miejscami restauracyjnymi dla 30 osób. Pod ciężarem wody statek osiadł na dnie. A właściwie na mieliźnie. Spalski zbiornik jest płytki, w tym miejscu głęboki zaledwie na 70 centymetrów.
- Szybko ściągnąłem na miejsce specjalistów, żeby rozważyć ewentualne wyciągnięcie statku z wody. Jednak przy obecnych warunkach pogodowych jest to niemożliwe. Na stawie zalega jeszcze lód, a wypełniony wodą statek jest 10 razy cięższy - wyjaśnia spalski przedsiębiorca.
R. Papis nie straci wiele na zatopionej własności. Dopiero planował remont wnętrz statku i otwarcie go dla turystów. - Gdyby to się stało po modernizacji, to pewnie byłbym załamany. A tak będę musiał ponieść tylko koszty wydobycia z wody i ewentualnej konserwacji zalanych metalowych części. Musimy poczekać aż poziom wody obniży się o ok. 15 cm. Lustro wody musi być poniżej burt, wtedy statek sam podniesie się do góry. To zdarzenie będzie nauczką na przyszłość. Od następnego roku statek przed zimą będzie wyciągany na ląd - tłumaczy Papis.
Przedsiębiorca, z uwagi na remont zapory i jazu na rzece Gać, nie planował w tym roku otwarcia kawiarni na statku. ?Spała?, nawet gdyby nie została zalana, i tak byłaby wydobyta na ląd. Wkrótce woda ze spalskiego zbiornika zostanie całkowicie spuszczona, co umożliwi modernizację urządzeń hydrotechnicznych. Gmina już rozpoczęła obniżanie poziomu wody. - Musieliśmy zacząć działać. Robimy to sukcesywnie, powoli, żeby utrzymać bezpieczny poziom wody na rzece Gać. Podjęliśmy te zadania po konsultacjach z ekspertami z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi. Po całkowitym spuszczeniu wody zostanie przygotowany projekt inwentaryzacji jazu i zapory, po czym przystąpimy do prac remontowych - wyjaśnia Zenon Chojnacki, wójt gminy Inowłódz.


ag   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 15 (1186) z dnia 12 Kwietnia 2013r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator