tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
Sortownia+transport ...
czytaj dalej »

PRYWATNY gabinet ginekologiczno-położniczy lek. ...
czytaj dalej »

Tel:695289922 Szczeniaki American Bully- ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Jakie jaja wybrać na Wielkanoc?

 



Pani Krystyna sprzedaje na tomaszowskim targowisku
jaja z własnej hodowli.


Z chrzanem, majonezem, solą albo bez dodatków. Bez nich nie wyobrażamy sobie świąt wielkanocnych. Wtedy smakują najlepiej i dlatego zjadamy ich najwięcej. Jakie są najzdrowsze, które najsmaczniejsze? Czym się kierować, wybierając jajka na wielkanocny stół?
Kupując jaja, rzadko sprawdzamy pieczątkę na skorupce. A możemy się z niej dowiedzieć, w jakich warunkach były hodowane kury, które je zniosły. Taka informacja to wymóg dyrektywy unijnej, bez niej jaja nie powinny trafić do handlu.
Na pieczątce jest nazwa fermy, z której pochodzą jaja (czyli producenta), a pod nią kod cyfrowy. Pierwsza cyfra oznacza rodzaj chowu, PL to oznaczenie kraju, a ostatni numer to kod województwa, powiatu i fermy. Najważniejszy dla nas jest początek oznakowania.
0 - na początku oznacza chów ekologiczny, czyli jajo zostało zniesione przez kurę swobodnie chodzącą po polu i nie karmioną chemicznymi dodatkami. Ma więcej wartości odżywczych i mniej cholesterolu.
1 - to chów wolnobiegowy. Nioski są trzymane w kurnikach, ale mają również możliwość swobodnego poruszania się na wybiegu. Są karmione sztucznymi paszami, które mają wpływ na jakość i smak jajek.
2 - oznacza chów ściółkowy, czyli kury są zamknięte w kurniku, ale chodzą swobodnie po słomianej ściółce. Również dostają chemiczne dodatki.
3 - chów klatkowy, jaja pochodzą od kur, które nigdy nie widziały trawy i całe życie spędzają w ciasnych klatkach i są karmione sztucznymi paszami, często maszynowo.
Pieczątek nie muszą mieć jaja produkowane w małych gospodarstwach i sprzedawane na targach i jarmarkach. W tym przypadku dobrą jakość gwarantuje zaufany producent. Na brak klientów nie narzeka pani Krystyna, sprzedająca jaja na tomaszowskim targowisku. - Przed świętami idą jak wodą. Smakują i się sprzedają. To są jaja z małej hodowli wiejskiej, z Lechowa w gminie Czerniewice. Chów ściółkowy, czyli tak jak ?dwójki?. Jednak nasze kury są karmione nie tylko paszą, ale zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii również warzywami - mówi.
Jaja przeznaczone do handlu mają najczęściej klasę A, są klasyfikowane według wagi i posiadają rozmiary, podobnie jak ubrania od S do XL. Im większe tym droższe. Powinny być przechowywane w temperaturze od 4 do 14 stopni Celsjusza, nie dużej niż 28 dni. - Kiedyś jaja miały nawet 60 dni ważności, ale dyrektywy unijne zaostrzyły przepisy w tym zakresie. Można je trzymać poza chłodniami, ale w pomieszczeniach klimatyzowanych w odpowiedniej, stałej temperaturze - mówi jeden z tomaszowskich hurtowników, handlujący jajami już od 20 lat.
- Nieważne jakiego są koloru, tylko jak wygląda skorupka. Powinna być matowa. Jeśli ma połysk, to oznacza, że jajo może być stare - dodaje.
Świeżość jaja łatwiej rozpoznać już po jego rozbiciu. Jeśli żółtko się rozpływa, a białko nie jest krystalicznie przejrzyste, to oznacza, że jajo jest stare i lepiej nie ryzykować jego spożycia.
Czasami, rozbijając skorupkę, możemy natknąć się na jajo z dwoma, a nawet trzema żółtkami. - Jeśli konsystencja żółtek i białka jest prawidłowa, to można je spokojne zjeść. Ugotowane można przyrządzić jak faszerowane - wyjaśnia nasz rozmówca.
Kurze jaja mogą mieć różną barwę, która nie zależy od sposobu żywienia kury, ale jest jej cechą genetyczną. Najbardziej powszechne są jaja beżowe lub kremowe, znoszone przez kury hodowlane typu astra. Śnieżnobiałe jaja pochodzą od kur leghora, a brązowe od maransów. Są też jaja o barwie zielonej (dostępne również na tomaszowskich targowisku), znoszone przez araucany i zielononóżki.
W Polsce żyje około 40 milionów kur niosek. Co roku znoszą prawie 10 miliardów jaj. W największych polskich fermach hodowanych jest około 300 tysięcy kur, które dziennie znoszą nawet do 100 tys. jajek. Przeciętna nioska znosi ich 250 rocznie, a rekordzistki osiągają wynik 340 jaj w ciągu roku. Najwięcej jajek w Polsce produkuje się w powiecie żuromińskim, który jest określany mianem zagłębia drobiarskiego. Jest tam około 400 ferm. - Kiedyś bywały rekordzistki, które znosiły jedno jajko na dobę. To było spowodowane sztucznym skracaniem dnia przez hodowców i sposobem karmienia. Teraz, wobec wymogów unijnych, takie metody już nie są stosowane - wyjaśnia tomaszowski handlarz. Na wielkanocny stół trafiają też jaja przepiórcze, trzy razy mniejsze od kurzych. Zawierają znacznie mniej tłuszczu, a więcej aminokwasów. Szczególnie wskazane są dla osób uczulonych na białko.
W koszykach wielkanocnych zdarzają się też jaja strusie, a właściwie jajo (tylko jedno zmieści się do święconki), które może być większe od kurzego nawet do 30 razy. Z takiego jaja najlepiej zrobić jajecznicę (dla całej rodziny). Gotowanie na twardo trwa nawet godzinę. Jajo strusie ma twardą skorupkę, żeby zrobić z niego wydmuszkę, trzeba użyć gwoździa i młotka. Rzadziej spotyka się jaja gęsie czy kacze.


ag   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 13 (1184) z dnia 29 Marca 2013r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator